Sport.pl

Czy zmiany we władzach PGE wpłyną na kluby z Bełchatowa?

W poniedziałek wieczorem do dymisji podał się prezes Polskiej Grupy Energetycznej. Czy to może odbić się na dwóch bełchatowskich klubach sportowych, które są sponsorowane przez największą polską spółkę?
Bez pieniędzy z PGE nie byłoby sukcesów Skry Bełchatów i GKS Bełchatów. Największy w Polsce producent prądu wspomaga finansowo oba kluby, a także koszykarzy Turowa Zgorzelec oraz siatkarki Atomu Trefla Sopot. W poniedziałek wieczorem rada nadzorcza spółki przyjęła dymisję Krzysztofa Kiliana, prezesa zarządu PGE. Co to oznacza dla bełchatowskich drużyn?

Oba kluby mają ważne umowy z największą państwową spółką. Skra swoją podpisała latem tego roku. Przez trzy lata PGE ma będzie sponsorować siatkarzy. Wysokość pomocy jest tajemnicą, ale wiadomo, że pieniędzy będzie mniej, niż gwarantowało poprzednie porozumienie. Poprzednik Kiliana obciął wszystkim klubom sponsorowanym przez firmę po 20 proc. pomocy. W porównaniu z poprzednim kontraktem korzystniejszy dla PGE Skry jest podział pieniędzy: mniejsza jest nagroda za wyniki, za to większa suma gwarantowana.

W ubiegłym tygodniu PGE podpisała nową umowę z pierwszoligowym GKS-em. Też ma obowiązywać przez trzy lata, ale w odróżnieniu do siatkarzy, są w niej pewne warunki. Najważniejszy wymaga od zespołu awansu do ekstraklasy. W przeciwnym razie dotacja zostanie znacznie zmniejszona. Na półmetku PGE GKS zajmuje trzecie miejsce.

- Dymisja prezesa nie ma więc żadnego wpływu na nasze kluby - uspokaja Konrad Piechocki, prezes zarządu PGE Skry i przewodniczący rady nadzorczej PGE GKS.

Więcej o: