Sport.pl

Miasto znów tnie wydatki, czyli niespełnione sportowe obiecanki [OPINIA]

Gdyby władze miasta spełniły swoje obietnice, łódzkie kluby nie musiałyby się martwić o przetrwanie. Tymczasem z roku na rok nakłady na sport są coraz mniejsze. Potwierdza to projekt budżetu na przyszły rok
Gdy Hanna Zdanowska była jeszcze kandydatem na prezydenta, zapewniała, że jeśli dojdzie do władzy, wydatki na sport będą systematycznie zwiększane. Na przedwyborczej debacie w listopadzie 2010 r. przekonywała, że według niej co roku budżet wydziału sportu powinien zwiększać się o 10 mln zł. Gdyby tak było, w przyszłym roku wynosiłby on 76 mln zł (licząc tzw. zadania bieżące i własne). Jak to się ma do rzeczywistości? W przedstawionym niedawno projekcie zapisano 33 mln zł.

Flagowymi zadaniami miasta w zakresie sportu są dotacje dla drużyn ligowych, wcześniej znane jako promocja przez sport, a także szkolenie. Pieniądze na ten pierwszy cel trafiają do wąskiej grupy najlepszych drużyn. Pozostałe dzielone są już na kilkadziesiąt klubów, a najlepiej szkolące młodzież otrzymują z magistratu po kilkaset tysięcy złotych.

W 2010 roku, gdy Hanna Zdanowska wygrała wybory, miasto przeznaczało na oba zadania ponad 10 mln zł. Według deklaracji oczywiście także i ta pula miała być zwiększana. Nie była. Co więcej, w obecnym roku wydatki na te cele zmniejszono o 25 proc. i do klubów trafiło już tylko 7,5 mln zł.

Szefowie klubów załamywali ręce i martwili się, jak uda im się utrzymać w gronie ligowców. Części z nich to się zresztą nie udało - przez ostatni rok byliśmy świadkami upadku piłkarskiego ŁKS-u oraz obu sekcji koszykarskich drużyny z al. Unii. Wszystkie jeszcze dwa lata temu grały na najwyższym poziomie rozgrywek. Teraz kibice piłki chodzą na mecze IV ligi, żeńskiej koszykówki, śledzą wyniki I ligi, a fanom męskiej pozostali jedynie juniorzy, bo seniorska drużyna przestała istnieć.

Wkrótce tym śladem mogą podążyć inne kluby. Walczący kiedyś o mistrzostwo Polski rugbiści Budowlanych teraz marzą tylko o tym, by nie podzielić losu ŁKS-u. Podobnie zresztą jak w Widzewie, którego kłopoty finansowe doprowadziły do tzw. upadłości układowej oraz ostatniego miejsca w tabeli.

Miasto nie ma żadnego pomysłu, by umierający sport uratować. Zamiast tego znów planuje uciąć wydatki na cały wydział sportu, w tym w dużej mierze na wspomniane dotacje i szkolenie. W przyszłym roku mają być one mniejsze o kolejne 20 proc. i wynieść tylko 5,9 mln zł. - To powolne dorzynanie sportu zawodowego - komentuje plany UMŁ Witold Skrzydlewski, prezes żużlowego Orła.

- Jeszcze mniejsza dotacja to dla nas zabójstwo - dodaje prezes Widzewa Paweł Młynarczyk.

- Zamiast walczyć o medale, znów będziemy musieli marzyć o przetrwaniu - martwi się z kolei załamany Krzysztof Serafin, prezes rugbistów Budowlanych.

Magistrat cięcia tłumaczy trudną sytuacją finansową miasta. To właśnie dlatego na ostatniej komisji sportu najczęściej powtarzane zdanie dyrektor wydziału sportu brzmiało: "Musieliśmy dopasować wydatki do wskaźników skarbnika".

Prezydent Zdanowska w maju na konferencji z szefami dwóch piłkarskich klubów poinformowała, że podjęła decyzję o budowie stadionu na Widzewie i boiska z trybuną na ŁKS-ie. Dzięki temu w miejskiej kasie miało zostać około 70-80 mln zł. - Chcę część tych pieniędzy przeznaczyć na szkolenie dzieci i młodzieży, szczególnie w aspekcie poszukiwania młodych talentów - zapewniała prezydent.

Okazało się, że były to tylko puste słowa, a zamiast więcej, będzie mniej. Czy pół roku temu władze Łodzi także nie wiedziały o kryzysie i nie mogły przewidzieć złych wskaźników? To pytanie retoryczne...

Najgorsze jest to, że do totalnego upadku naszego sportu wcale dojść nie musi. Mało kto ma odwagę powiedzieć oficjalnie, że ponad 100 mln zł na boisko z trybuną na 5,7 tys. miejsc to absurdalny pomysł. Nie dość, że będzie to najdroższa trybuna w Polsce, to będzie służyć w najlepszym wypadku trzecioligowej drużynie ŁKS-u. Dalszy awans zespołu do wyższych lig, który w magistracie uznano widocznie za pewnik, może zająć kilka lat.

- Skoro miasto stać na budowę najdroższej trybuny w Polsce, to nie można narzekać, że z budżetem jest źle. Pytanie tylko, na co te pieniądze są przeznaczane. Jeśli miasto nie doceni klubów i nie zmieni swojej polityki, to nic z dobrego nie wyjdzie. Ucierpią na tym także ich kibice, którzy zostaną pozbawieni marzeń o sukcesach swoich drużyn. A nie ma niczego gorszego niż zabranie ludziom marzeń - to słowa Skrzydlewskiego.

Mam nadzieję, że władze Łodzi bądź radni wezmą je sobie do serca i wprowadzą poprawki do budżetu. Pieniądze na sport jeszcze można zwiększyć, a umierającym klubom pomóc. Co ważne, mogą w tej sprawie liczyć też na poparcie łodzian. W niedawnym sondażu "Gazety" aż 63 proc. ankietowanych opowiedziało się za tym, by miasto współfinansowało kluby sportowe. A więc do dzieła. Głosowanie nad budżetem zaplanowano na 15 stycznia. Obym dzień później mógł w gazecie napisać, że choć raz za słowami poszły czyny...

Więcej o sporcie w Łodzi na Realiście, blogu Szymona Bujalskiego

Więcej o:
Komentarze (9)
Miasto znów tnie wydatki, czyli niespełnione sportowe obiecanki [OPINIA]
Zaloguj się
  • ajzyk1922

    Oceniono 39 razy 11

    Cyt.: "Pieniądze na sport jeszcze można zwiększyć, a umierającym klubom pomóc. [CZYT.WIDZEWU]Co ważne, mogą w tej sprawie liczyć też na poparcie łodzian. W niedawnym sondażu "Gazety" aż 63 proc. ankietowanych opowiedziało się za tym, by miasto współfinansowało kluby sportowe."

    A CO NA TO 'FANATYKI WIDZEWU" ??? JUŻ NIE OBOWIĄZUJE HASŁO :

    STOP FINANSOWANIU PRYWATNYCH SPÓŁEK ????

  • 19wrw08

    Oceniono 46 razy 6

    Bujalski przypomnimy ci twoje opinie już niebawem, gdy twoj osiedlowy klubik opuści ekstraklasę!

    Dlaczego miasto ma dawać jakiekolwiek piniądze czy budować stadion klubowi, którego właścicielem jest fundusz inwestycyjny???

  • rozbojnick

    Oceniono 25 razy 3

    Towarzysz Bujalski tradycyjnie wedle powidzenia "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Nie chce się powtarzać, ale nie kto inny jak towarzysz Bujalski dawał do zrozumienia, że telefoniczne sondaże są nic nie warte, gdy pytano łodzian o miejsce usytuowania stadionu mieskiego. Ów sondaż wypadł nie po myśli ukochanego klubiku, który wg ostatnich doniesień wart jest jedynie złotówkę, więc pojechano po całym pomyśle sondowania przez telefon. Teraz taki sondaż jest już cacy, bo wyniki zgodne z oczekiwaniami towarzysza. Proponuję zapytać towarzysza Bergera co sądzi o dotowaniu prywatnych spółek z miejskich środków? Odnoszę wrażenie, że stał się mentorem towarzysza Bujalskiego, więc byłoby warto zasięgnąć opinii.

  • bigboss1964

    Oceniono 1 raz -1

    Zdanowska będzie rozliczana z inwestycji w infrastruktura, a nie z wyrzucania pieniędzy w prywatne folwarki sportowe.

  • kochamlodzkiklubsportowy

    Oceniono 7 razy -1

    Znowu cię Szymuś boli budowa trybuny na ŁKS, teraz codziennie będziecie płakać z tego powodu? Piszesz że w Łodzi od wielu lat nie może powstać stadion i że nie można odbierać ludziom marzeń... W takim razie powinieneś się cieszyć że zacznie się budowa na Al.Unii2 a także chuchać i dmuchać na nią aby wszystko poszło sprawnie i bezproblemowo... Za grosz obiektywizmu. Piszesz że najdroższa trybuna w Polsce, ale nie piszesz już że jest to trybuna z całą infrastrukturą, że na koszty budowy składa się też wyburzenie starego stadionu, przekładanie elektryki itd. Miasto wybrało najtańszą ofertę spośród pięciu więc wygląda na to że taniej się nie da. Czy miasto ma co pół roku ogłaszać nowy przetarg i tak w nieskończoność? Nie piszesz też że koszt budowy stadionu na U2 jest o wiele niższy niż na Piłsudskiego, nie piszesz że jest tu lepsza lokalizacja, pozwolenie na budowę. Piszesz że wstydzew gra w ekstraklasie i trzeba go ratować, niech więc to robią jego włodarze którzy mają go gdzieś. Nie oszukujmy się, już za rok, góra dwa wstydzew będzie w niższej lidze niż ŁKS, więc komu bardziej przyda się nowy stadion który za kilka lat powstanie???

  • dr.webb10

    Oceniono 29 razy -5

    do ajzyk1922 cytat "Malo kto ma odwage powiedziec oficjajnie ze ponad 100 mlnow zl na boisko z trybuna na 5,7 tys, miejsc to absurdalny pomysl.Nie dosc,ze bedzie to najdrozsza trybuna w Polsce to bedzie sluzyc w najlepszym wypadku trzecioligowej druzynie LKS-u.Dalszy awans zespolu do wyzszych lig ktory w magistracie uznano widocznie za pewnik,moze zajac kilka lat:-) prawda??? po co Kalesowi ta trybuna.lepiej ta kase dolozyc do 170 mlnow na nowy stadion Widzewa,Kales moze poczekac!!!... ŁÓDŻ to dziwne miasto? dziwni urzednicy ze Zdanowska na czele? w innych miastach stadiony juz staoja lub trwa budowa a w Łodzi tylko sa to obietnice? w Łodzi poiwinno byc chocby tak jak w wawie miasto Leglej zbudowalo stadion,stadion Polonii miasto wyremontowalo? ale nie ma sie co ludzic polowa urzedasow to kibice Kalesu [ patrz, Zdanowska i jej synus] druga sprawa to ciecie wydatkow na sport w Łodzi... 70/80 mlnow z tego czesc przeznaczyc na szkolenie dzieci i mlodzierzy? k..a nie mogli wczesniej o tym pomyslec,a nie zabierac iles tam % na szkolenie!!! ch.j bedziemy widziec stadion jak swinia niebo nie przy tej wladzy

  • melchiorw

    Oceniono 45 razy -5

    niekonczace sie uklady w UM - trybuna dla 4-ligowca za 100 mln.!!!!!!!!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX