Władze Łodzi nie zamierzają dawać pieniędzy na remont hali przy ul. Skorupki

Jeszcze niedawno władze Łodzi deklarowały, że rozważają remont hali przy ul. Skorupki. Wiadomo już jednak, że doprowadzić do niego nie zamierzają.
W połowie października miasto wycofało się z budowy hali przy al. Unii, która miała powstać razem z boiskiem z trybuną.

Powody były dwa. Po pierwsze - potwierdziło się, że Łódź nawet bez hali rozgrzewkowej przy Atlas Arenie będzie mogła zorganizować przyszłoroczne mistrzostwa siatkarzy, a po drugie - firmy, które zgłosiły się do przetargu, chciały za postawienie 3-tysięcznego obiektu zbyt dużych pieniędzy. Magistrat miał na ten cel zapisane 45,6 mln zł, a najtańsza oferta wynosiła 53,3 mln zł. Złożył ją Mirbud Skierniewice, któremu ostatecznie powierzono jedynie budowę boiska z trybuną.

Przy okazji konferencji spytaliśmy prezydent Hannę Zdanowską, co stanie się z zaoszczędzonymi na hali pieniędzmi. - Trafią do ogólnej puli budżetu. Dalsze decyzje będą podejmowali radni. Mamy wiele rzeczy do zrobienia, jak np. remont hali na Skorupki czy innych obiektów sportowych - odpowiedziała, niejako wskazując, jakie są priorytety. O możliwym remoncie tego obiektu wspominała wówczas jeszcze dwukrotnie.

O tym, że remont wysłużonej hali sportowej jest potrzebny, przekonywać nie trzeba. Wystarczy choć raz wejść do środka, by zobaczyć, że lata jej świetności przeminęły już dawno. I by przekonać się, że mimo to łódzkiemu sportowi wciąż jest bardzo potrzebna. Niedawno MOSiR za 1,089 mln zł zakupił nowy parkiet, który umożliwi treningi i rozgrywanie spotkań siatkarkom i koszykarkom ŁKS-u, zmuszonym do przenosin z hali przy al. Unii, której wyburzanie rozpocznie się już w przyszłym tygodniu. Obiekt ten będzie służyć im przynajmniej przez kilka najbliższych lat. Co więcej, korzystają z niego także inne kluby, jak choćby koszykarze ze szkoły Marcina Gortata, a nawet młodzi zawodnicy ŁKS-u.

Hala ta ma na tyle duże obłożenie, że nawet po podzieleniu jej na trzy części (wydzielone są boiska do siatkówki, koszykówki i wielofunkcyjne) tętni życiem od rana do wieczora. A w najbliższym czasie będzie jeszcze tłoczniej, bo na grudzień stanie się domem także dla siatkarek Beef Master Budowlanych, które ze względu na inne imprezy w Atlas Arenie w swojej "domowej" hali trenować będą co najwyżej jeden raz przed meczem.

Mimo to oraz mimo wcześniejszych sugestii prezydent na remont dawnego Pałacu Sportu się nie zanosi. Bo w przedstawionym projekcie budżetu taki zapis się nie znalazł.

Nie oznacza to jednak, że już na pewno się nie znajdzie. Do remontu wciąż mogą doprowadzić radni, którzy nie dość, że sami mogą zgłaszać autopoprawki, to jeszcze do nich będzie należeć ostateczna decyzja o kształcie przyszłorocznego budżetu. Niedługo po wspomnianej konferencji własną zwołali zresztą radni klubu Łódź 2020, czyli tzw. florystów, który odeszli z PO po konflikcie wewnątrz partii. - Ponieważ nie będzie hali przy al. Unii, radni klubu Łódź 2020 zobowiązują się, że doprowadzą do tego, aby został dokonany kapitalny remont hali przy ul. Skorupki - poinformowała przed obiektem Wiesława Zewald, była wiceprezydent Łodzi odpowiedzialna za sport, a obecnie jedna z głównych twarzy nowego klubu. Powoływała się też na operat szacunkowy MOSiR-u, według którego główny remont hali wyniósłby 23 mln zł. Dodała przy tym, że w radzie miasta trwa już poszukiwanie sojuszników, którzy poprą tę inicjatywę.

Czy hala przy ul. Skorupki może więc odzyskać swój dawny blask? O tym przekonamy się za nieco ponad miesiąc. Głosowanie nad budżetem zaplanowano na 15 stycznia.

Więcej o obiektach sportowych na Realiście, blogu Szymona Bujalskiego