Eliminacje MŚ siatkarek. Lena Dziękiewicz po zwycięskim powrocie do kadry: "Serce mocniej zabiło"

Jedną z zawodniczek, które wróciły po przerwie do reprezentacji Polski na turniej eliminacyjny do mistrzostw świata, była Lena Dziękiewicz. Środkowa w piątek zagrała dobre spotkanie przeciwko Szwajcarii. - To była dla mnie przyjemność - podkreśla
W piątek w Atlas Arenie rozpoczął się jeden z turniejów, w którym można wywalczyć awans na mistrzostwa. Polki zaczęły go od pewnej wygranej 3:0 z najsłabszą w grupie Szwajcarią. - To był dla nas łatwy mecz, choć na początku było trochę nerwowo - mówi Lena Dziękiewicz, środkowa reprezentacji Polski. - O końcowym wyniku zaważyło to, że byłyśmy skoncentrowane i zagrałyśmy dobrze w polu serwisowym. Później zaczęło się wszystko układać po naszej myśli. Z takimi zespołami jak Szwajcaria gra się bez ciśnienia, ale nie można też ich lekceważyć. To drużyna, która potrafi grać na dużych emocjach. Dobrze broni i jeśli pozwoli im się grać, to prezentują się dobrze i mogą narobić problemów. Kluczowym elementem była zagrywka, która pozwoliła nam potem ustawić dobry blok. Były dobre momenty, ale też słabsze. O tym, co jest do poprawienia, nie chcę mówić.

Warto przypomnieć, że Dziękiewicz do kadry wróciła po dłuższej przerwie. - Bardzo się cieszę z powrotu do kadry. To dla mnie ogromna przyjemność zagrać i znowu odśpiewać hymn. Muszę przyznać, że serce znów mi mocniej zabiło - mówi środkowa.

W sobotę o godz. 20.30 Polki zagrają z Hiszpankami. - To całkiem nowy zespół i niewiele o nich wiemy, ale mamy czas, by je trochę rozpracować - kończy Dziękiewicz.