Sport.pl

Ponad 200 osób w biegu o Grand Prix Łodzi. Tym razem "Policzyli się z cukrzycą"

"Nosić dbale i zuchwale!" należy pamiątkowe koszulki biegu "Policz się z cukrzycą", który odbywał się do tej pory wyłącznie w Warszawie przy okazji finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku po raz pierwszy łodzianie mieli możliwość policzyć się z cukrzycą w naszym mieście.
Pierwsza edycja biegu odbyła się w ramach zimowego cyklu Grand Prix Łodzi rozgrywanego w parku 3 Maja w Łodzi. Na starcie stanęło ponad 200 zawodników, którzy nie zlękli się fatalnej pogody. Bieg na 5 km wygrał po raz trzeci z kolei Sebastian Kosęda z czasem 16 min i 21 s, który po dzisiejszym występie jest już tylko o krok od zwycięstwa w całym cyklu. Z minimalną stratą czterech sekund do Kosędy na mecie zameldował się Krzysztof Pietrzyk z LKS Koluszki, a trzecie miejsce wywalczył Błażej Skowroński (17:31). Wśród kobiet, podobnie jak i u mężczyzn, niespodzianki nie było: pierwsza przybiegła Monika Kaczmarek (Szakale Bałut) z czasem 18 minut i 51 sekund, wynik tym bardziej dobry, gdyż zawodniczka większość trasy pokonała z rozwiązanymi sznurowadłami. Zuzanna Mokros (Łódź Running Team) była druga z czasem 19:35, a minutę po niej linię mety minęła Małgorzata Michalak-Mattar (Szakale Bałut).

Na mecie zawodnicy narzekali przede wszystkim na błoto panujące na trasie. - Były takie momenty, że człowiek bardziej niż o czas walczył o to, by się nie wywrócić. Najgorzej było tuż za pierwszym kilometrem. Tam błocko pokrywało całą szerokość alejki i jedynym sposobem, by je ominąć, było przebiegnięcie po wąskim skrawku w miarę suchego trawnika, a tam trzeba było uważać na gałęzie - mówiła na mecie Anna. - Ja na szczęście się nie przewróciłam, ale było ciężko - komentowała.

Także sama pogoda nie rozpieszczała zawodników. Przed startem spadł ulewny deszcz, w trakcie biegu na chwilę wyszło słońce, które po chwili pojawiły się chmury, z których spadł grad.

Jednak to nie odstraszyło łodzian, którzy przyszli się bawić. Wielu z nich skorzystało z okazji, by wspomóc swoim datkiem Orkiestrę, a później z dumą ozdabiali swoje stroje biegowe czerwonymi serduszkami WOŚP.

- Cieszę się, że pierwszy bieg "Policz się z cukrzycą" zgromadził tylu zawodników - mówił Radosław Kluska, strażnik miejski, który na zawodach był w podwójnej roli: wolontariusza WOŚP oraz biegacza. I dodaje: - Zamiast trzydziestu otrzymaliśmy prawie pięćdziesiąt pamiątkowych koszulek "Policz się z cukrzycą", oprócz koszulek wśród wszystkich biegaczy rozlosowaliśmy medale [za ukończenie biegu] oraz kalendarze Orkiestry. Myślę, że pokazaliśmy Łódź od dobrej strony, jako miasto dobrych i życzliwych ludzi.

Po zakończeniu biegu na zawodników czekały gorąca herbata i kawa.

Kolejne zawody odbędą się już za dwa tygodnie, w niedzielę 26 stycznia. Start o godzinie 12.10. Oprócz biegu o 11.15 rywalizować będą chodziarze nordic walking. Dystans pozostaje bez zmian i wynosić będzie 5 km.

Wyniki biegu dostępne będą na stronie: www.gplodzi.pl.

Więcej o: