Piłkarze Widzewa i ŁKS apelowali o wzajemny szacunek dla obu klubów

Ciekawe spotkanie odbyło się we wtorkowe przedpołudnie w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Łodzi. Policjanci wspólnie z piłkarzami Widzewa i ŁKS apelowali, by zaprzestać nienawiści na stadionach, a szczególnie w Łodzi
Debata połączona ze spektaklem teatralnym "Heysel" Chojnickiego Studia Rapsodycznego odbyła się w sześciu łódzkich szkołach w ramach projektu Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi "Kibicuję Bezpiecznie".

Jedno ze spotkań, w ZSO nr 1, było wyjątkowe ze względu na to, że w szkole jest kilka klas sportowych, w których trenują zawodnicy i zawodniczki zarówno Widzewa, jak i ŁKS. Podczas spotkania obecni byli przedstawiciele miasta, województwa, kuratorium oraz policji. Czas dla młodzieży znaleźli także reprezentanci obu najpopularniejszych łódzkich klubów. Z al. Piłsudskiego w spotkaniach uczestniczyli dyrektor klubu Cezary Świątczak, jeden z trenerów Tomasz Kmiecik oraz zawodnicy Marcin Kozłowski i Michał Płotka. ŁKS reprezentowali z kolei piłkarze Aleksander Ślęzak, Mateusz Majcherowicz i Michał Bielicki.

Spektakl opowiadał o tragicznych wydarzeniach na trybunach belgijskiego stadionu "Heysel" podczas finału Pucharu Europy w 1985 roku. Starli się wówczas kibice Juventusu Turyn i Liverpoolu, a jedna z trybun zawaliła się, miażdżąc dziesiątki fanów. Zginęło 39 osób, a wiele innych zostało rannych.

Piłkarze zachęcali do rozmów na temat problemów z pseudokibicami na stadionach i poza nimi. Zadali m.in. pytania, co uczniowie sądzą o zasadzie fair play, co zrobić, by było mniej agresji i nienawiści na obiektach piłkarskich, co to znaczy być kibicem przez duże "k" oraz czy jest możliwość pojednania między kibicami różnych drużyn. Młodzież była chętna do dyskusji, a zdania były podzielone. Niektórzy z uczniów byli również ofiarami agresji kibiców innej drużyny, a wśród nich znalazły się okradzione koszykarki Widzewa w Bydgoszczy, o czym już pisaliśmy na Łódź.sport.pl.

Sami piłkarze przyznali, że mają inną mentalność niż kibice. Michał Płotka z Widzewa podkreślił, że zawodnicy kierują się duchem sportu. - Najważniejsze jest stworzenie dobrego widowiska, a jeśli chodzi o poglądy klubowe, to trzeba szanować innego kibica czy zawodnika. Na tym opiera się sport - mówił obrońca drużyny z al. Piłsudskiego.

Inspektor Dariusz Banachowicz, komendant wojewódzkiej policji podkreślił, że spotkanie ma sprowokować uczniów do myślenia. - Kibicowanie przez duże "k" to bycie nie tylko wiernym fanem, ale również kulturalnym - zakończył.