Pelikan Łowicz tylko zremisował na swoim boisku

Niemiłą niespodziankę sprawili piłkarze Pelikana Łowicz. W niedzielę zaledwie zremisowali u siebie z Olimpią Zambrów.
Co z tego, że spotkanie było emocjonujące, skoro łowiczanie stracili bardzo ważne punkty. Kiedy w 47. minucie dośrodkowanie Michała Adamczyka wykorzystał Adrian Świątek, wydawało się, że gospodarze zdobędą komplet punktów. W 60. minucie Michał Hryszko doprowadził jednak do wyrównania. Podopieczni trenera Macieja Bartosza ponownie zaatakowali. W 78. minucie mocny strzał Świątka sparował bramkarz Piotr Czapliński, ale przy dobitce Patryka Bojańczyka był już bezradny. Wydawało się, że nic nie jest w stanie łowiczanom odebrać wygranej. Niestety, w 86. minucie Patryk Pomianowski sfaulował rywala w polu karnym i sędzia podyktował rzut karny, a piłkarza Pelikana ukarał czerwoną kartką.

Goście mogli nawet wygrać spotkanie, bo po strzale Stecia Adrian Olszewski był znów w opałach, ale tym razem nie dał się pokonać.

Po 24 kolejkach Pelikan zajmuje 11. miejsce w tabeli.

Pelikan Łowicz - Olimpia Zambrów 2:2 (0:0)

Gole: Świątek (47.), Bojańczyk (78.) - Hryszko (60.), Steć (87.)

Pelikan: Olszewski - Kowalczyk, Brodecki, Demluk, Derbich - Adamczyk, Koman, Gamla (74'. Pomianowski), Golański (55. Kosiorek) - Świątek (87. Bończak), Bojańczyk.

Olimpia: Czapliński - Sobótka, Piłatowski, Gogol, Darda - Hryszko, Kuczałek, Kosiński (83. Mleczek), Jastrzębski (72. Jakuszewski), Steć - Poduch.