Sport.pl

Żużlowcy Orła Łódź przygotowują się do meczu z Lokomotivem Daugavpils

Żużlowcy Orła Łódź po wygranej z GKM Grudziądz szykują się na kolejne spotkanie I ligi, w którym zmierzą się z Lokomotivem Daugavpils. Podopieczni Lecha Kędziory jeżdżą na różnych torach w całej Europie
Do składu Orła wraca Patryk Karczmarz, który w pierwszym meczu sezonu nabawił się po kontuzji. W weekend jeździł już na motocyklu terenowym i podkreśla, że nie ma już śladu po kontuzji.

Z kolei Jakub Jamróg do treningów wróci nieco później, a wszystko ze względu na fakt, że w poniedziałek przebywał jeszcze w Rzymie, gdzie uczestniczył w uroczystościach związanych z kanonizacją Jana Pawła II. Po powrocie do Polski wystartuje w turnieju indywidualnym w austriackim Mureck. - Wracam do domu, chwila oddechu i w czwartek rano ruszam do Austrii. Obsada w turnieju nie jest zbyt silna i co roku walczę tam o zwycięstwo. Jak mam siedzieć w domu, to lepiej powalczyć i pojeździć - mówi na oficjalnej stronie klubu Jamróg. W Toruniu w ubiegłym tygodniu trenował zaś Mariusz Puszakowski. Żużlowiec będzie szukał jeszcze toru, by utrzymać formę na mecz z Łotyszami. - Jak nie da rady pojeździć na długim torze, to we wtorek i piątek znów potrenuję w Toruniu. Na Łotwie jakoś tak zawsze dawałem sobie radę - mówi Puszakowski.

Tomasz Chrzanowski w niedzielę startował w turnieju Oberkramerpokal w Wolfslake. Niestety z powodu defektu nie zdołał wygrać rywalizacji. Weekendowy występ zaliczył również Szwed Antonio Lindbaeck, który również startował w Niemczech, a dokładniej w Neustadt. Zawodnik Orła, jadąc w parze z Linusem Sundstroemem, zajął trzecie miejsce. Duet miał szansę na zwycięstwo, jednak zawody zostały przerwane ze względu na obfite opady deszczu. Lindbaeck we wtorek i w czwartek będzie brał udział w meczach towarzyskich w swojej ojczyźnie.

Mikołaj Drożdżowski czeka natomiast na silnik do swojego motocykla. Sprzęt ma być gotowy do środy, a zawodnik pojedzie na treningi do Bydgoszczy.

Więcej o: