Sport.pl

Siatkówka plażowa. Pierwsze sukcesy reprezentacji Polski w nowym sezonie

Michał Kądzioła/Jakub Szałankiewicz oraz Mariusz Prudel/Grzegorz Fijałek, którzy na co dzień trenują na obiektach łódzkiej SMS, wzięli udział w swoim pierwszym turnieju z cyklu World Tour w tym sezonie plażowym. Na zawodach Grand Slam w Szanghaju zajęli bardzo dobre miejsca
Zawody Grand Slam to turnieje z cyklu tzw. Wielkiego Szlema i są wyższe rangą od zwykłych turniejów World Tour Open. Dzięki temu można zainkasować więcej punktów do światowego rankingu FIVB oraz oczywiście zarobić więcej pieniędzy. Nic więc dziwnego, że siatkarze chcą jak najlepiej wypaść w tych zawodach.

W pierwszym tego typu turnieju w tym sezonie w Szanghaju wystąpiły trzy polskie pary. Kinga Kołosińska i Monika Brzostek odpadły już w kwalifikacjach przegrywając z parą z Argentyny.

Od turnieju głównego zawody rozpoczęły dwie pary męskie. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel po porażkach w grupie z Kazachami Sidorenko/Dyachenko i Amerykanami Bourne/Hyden musieli wygrać trzeci mecz, aby awansować do turnieju pucharowego. Na szczęście pokonali drużynę z Brazylii Evandro/Vitor Felipe 2:0. W I rundzie pucharówki bez problemów pokonali swoich dobrych austriackich znajomych Hubera i Seidla bez straty seta, a w drugiej po zaciętym meczu przegrali z Kayem Matysikiem i Jonathanem Erdmannem z Niemiec (1:2) i odpadli z zawodów zajmując 9. miejsce.

Jeszcze lepiej poradzili sobie Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz. Co prawda w grupie wygrali jedynie z Włochami Tomatis/Ranghieri (2:1), a ulegli Amerykanom Rosenthalowi/Dalhausserowi oraz naturalizowanym Katarczykom Santos Pereira/De J Santor, ale zdołali awansować do fazy pucharowej. Tam wygrali dwa mecze z rzędu, najpierw z Holendrami Walkenhorst/Stiekema (2:0), a następnie z Bourne/Hyden (2:0). Dopiero w ćwierćfinale Polaków powstrzymali Łotysze Samoilovs/Smedins, którzy wygrali z naszymi reprezentantami bez straty seta. Tym samym Kądzioła i Szałankiewicz zajęli bardzo wysokie piąte miejsce w zawodach.

Zawodnicy w sobotę wieczorem wrócą do Polski. - Przez trzy tygodnie będziemy trenować w Łodzi, ponieważ turniej w Brazylii został przesunięty na późniejszy termin - mówi Jakub Szałankiewicz.

Więcej o: