Piotrkowianin gra o przedłużenie nadziei. Jeśli przegra, spadnie

To będzie być może najważniejszy mecz sezonu. Jeśli w piątek piłkarze ręczni Piotrkowianina przegrają w swojej hali z Gwardią Opole, pożegnają się z PGNiG Superligą
Piątkowy mecz z Gwardią miał być dla Piotrkowianina przyjemnym akcentem na zakończenie sezonu. Drużyna Rafała Kuptela w dobrym stylu rozpoczęła bowiem rywalizację o miejsca 9.-13. i po dwóch wygranych z rzędu wydostała się ze strefy spadkowej. Niestety, potem przyszły dwie porażki, w tym bardzo bolesna ze zdegradowanym już KPR Legionowo, z którym piotrkowianie prowadzili do przerwy trzema golami. To sprawiło, że beniaminek ekstraklasy znów znalazł się na 11. miejscu w tabeli i o pozostanie w elicie musi drżeć do ostatniej kolejki.

W niej Piotrkowianin zmierzy się ze swoim bezpośrednim rywalem w walce o 10. miejsce, czyli Gwardią. Opolanie wyprzedzają swoich dzisiejszych rywali o jeden punkt, więc jeśli chcą przedłużyć swoje marzenia o utrzymaniu, muszą wygrać. Nawet wtedy nie będą jednak jeszcze pewni pozostania w elicie, bo przyjdzie im grać baraże z trzecim zespołem z pierwszej ligi.

Do utrzymania droga jest więc jeszcze bardzo daleka, a pierwszy raz nad przepaścią Piotrkowianin znajdzie się już dziś. Można mieć jednak nadzieję, że do niej nie spadnie. Z dotychczasowych trzech meczach z Gwardią wygrał bowiem wszystkie - 29:27 i 29:24 w sezonie zasadniczym oraz 29:26 w rywalizacji o utrzymanie.

Do Piotrkowa ma przyjechać liczna grupa kibiców Gwardii. Jednak miejscowi fani będą mieć zdecydowaną przewagę. Wiadomo już, że na rozstrzygnięcie rywalizacji czeka pierwszoligowa Nielba Wągrowiec.

Początek meczu w hali Relax o godzinie 19.