Ważny mecz Orła Łódź z ROW-em Rybnik

Żużlowcy Orła Łódź muszą wygrać z ROW-em Rybnik, aby zachować szanse na awans do czołowej czwórki tabeli I ligi.
Po niedawnej przegranej z Polonią w Bydgoszczy (36:54) sytuacja łodzian w tabeli jest mało ciekawa. Podopieczni trenera Lecha Kędziory po ośmiu kolejkach zajmują szóste miejsce i mają dwa punkty straty do GKM-u Grudziądz, który jest na czwartej pozycji. W rewanżu z ROW-em Rybnik łodzianie na własnym torze muszą więc powalczyć nie tylko o zwycięstwo, ale i zdobycie bonusowego punktu. Ewentualna porażka może sprawić, że zamiast walki o awans do ekstraligi Orłowi przyjdzie bronić się przed spadkiem.

W niedzielę tor przy ul. 6 Sierpnia może być sprzymierzeńcem łodzian, bo do tej pory u siebie wygrali trzy mecze, a na wyjazdach zdobyli tylko punkt. Skład łódzkiego zespołu na mecz z ROW-em jest optymalny. Dla kibiców największą gratką będzie start Madsa Korneliussena, który zadebiutuje przed łódzką widownią. Jeśli w niedzielę Duńczyk i Australijczyk Jason Doyle pojadą równie skutecznie jak w poprzednich spotkaniach (w sumie zdobyli 119 punktów), łodzianie mogą pokusić się o naprawdę dobry rezultat. Sporo będzie zależało też od dyspozycji Tomasza Chrzanowskiego, Antonia Lindbaecka i Mariusza Puszakowskiego. Języczkiem u wagi z kolei może okazać się postawa łódzkich młodzieżowców Maksyma Drabika i Edwarda Mazura. Ten drugi w dwóch ostatnich meczach zdobył 11 punktów.

Drużyna z Rybnika zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, a na koncie ma zaledwie dwie wygrane i jeden remis, ale przyjedzie do Łodzi podbudowana zwycięstwem w ostatniej kolejce nad KMŻ-etem Lublin 48:42. W niedzielę w ekipie ROW-u mają pojechać: Michał Szczepaniak, Dawid Stachyra, Christopher Harris, Vaclav Milik, Lewis Bridger, Kacper Woryna i Oskar Polis.

Początek meczu o godz. 15.