Master Pharm Budowlani grają rewanż z Lechią. Czy awansują do finału?

W sobotę przed godz. 18 przekonamy się, czy Master Pharm Budowlani zagrają o złoty medal mistrzostw Polski. - Jeśli wyciągniemy wnioski z pierwszego meczu, mamy na to szanse - zapewnia przed rewanżem z Lechią Gdańsk trener Jarosław Bator.
RUGBY. Dla Budowlanych celem na ten sezon jest awans do wielkiego finału ekstraligi. Przed tygodniem łodzianie drogę do niego znacznie sobie jednak utrudnili, bo w pierwszym starciu z Lechią przegrali na własnym stadionie 10:12. - Zagraliśmy tak, jak lubi rywal, czyli na bliskim kontakcie i pchając się młynem, w ogóle nie wykorzystując naszych atutów w ofensywie. Mam nadzieję, że jako drużyna wyciągnęliśmy z tego wnioski i taka sytuacja już się nie powtórzy. Jeśli tak będzie, droga do finału będzie otwarta - uważa Bator.

Budowlani w Gdańsku mają zagrać bardziej kombinacyjnie i o wiele szybciej niż w Łodzi. Dojdzie też do drobnych roszad w składzie. Na ławce ma usiąść Pio Vakavosaki, którego zastąpi Piotr Karpiński. Łodzianie przede wszystkim mają jednak stanowić zespół, czego w pierwszym meczu bardzo brakowało. - Tydzień temu w defensywie zagraliśmy bardzo dobrze, bo choć Lechia jest naprawdę silna w ofensywie, nie daliśmy jej zdobyć ani jednego przyłożenia. O tyły jestem więc raczej spokojny. Najważniejsza będzie więc gra w ofensywie. Jedziemy do Gdańska mocno nabuzowani i pełni wiary w swoje możliwości. Wiemy, na co nas stać, i jeżeli wreszcie pokażemy nasze rugby, stać nas będzie na finał - podkreśla szkoleniowiec Budowlanych.

O tym, czy jego słowa zawodnicy zamienią w czyn, przekonamy się już w sobotę. Początek meczu w Gdańsku o godz. 16. Dzień później zostanie rozegrany drugi rewanż, w którym Arka Gdynia zmierzy się u siebie z Pogonią Siedlce.

Więcej o: