Mistrzostwa świata w siatkówce 2014. Paweł Zatorski: "Decyzje sędziów zmobilizowały nas do ostrej walki"

Polacy wygrali w Atlas Arenie z Włochami 3:1 i są coraz bliżej awansu do III rundy mistrzostwa świata w siatkówce. - Włosi grali jedynie o honor i zaprezentowali się o wiele lepiej, niż zakładaliśmy - mówi Paweł Zatorski, libero biało-czerwonych
Którym siatkarzem reprezentacji Polski jesteś? Sprawdź! [PSYCHOTEST]


Każdy, kto oglądał spotkanie, widział, że sędziowie wręcz przeszkadzali siatkarzom w grze. Mylili się w obie strony, co irytowało nie tylko kibiców, ale przede wszystkim samych zawodników. Polacy przegrali pierwszego seta, ale w trzech kolejnych okazali się już lepsi od Włochów i ostatecznie wygrali ważny mecz. - Pan sędzia bardzo nas zmobilizował do ostrej walki w tym meczu, ponieważ swoimi decyzjami dolał trochę oliwy do ognia - mówi Paweł Zatorski, libero biało-czerwonych. - Przeszkodził nam w grze. Mimo że challenge w niektórych momentach pomagał sędziom, to ich decyzje i tak były dziwne. Nie chcemy już teraz prowokować czy kogoś oceniać. Najważniejsze, że wygraliśmy.

Polacy dobrze zaczęli grać dopiero od połowy drugiego seta. Dlaczego? - To jest waga spotkania. Czuliśmy w rękach i w nogach, a przede wszystkim w głowach, że to jedno z kluczowych spotkań o wyjście z grupy - tłumaczy Zatorski. - Włosi grali jedynie o honor i zaprezentowali się o wiele lepiej, niż zakładaliśmy. Ci, którzy mieli przyjmować najsłabiej, robili to najlepiej. Widać było, że mentalnie grały dwie różne drużyny.

I dodaje: - Problemy w środowym meczu, kiedy odnieśliśmy zwycięstwo, mogą tylko podbudować. To najlepsze wygrane dla sportowców, jakie mogą się przytrafić. Mam nadzieję, że tak będzie też w sobotę w meczu przeciwko Iranowi.

Siatkarskie mistrzostwa świata potrwają do 21 września. W II rundzie Polacy zmierzą się jeszcze z reprezentacją Iranu (13.09) i Francji (14.09).