Mariusz Wlazły: "Mój następca w kadrze? Dawid Konarski"

- Oprócz tego, że będzie grał dobrze, da też wiele ze strony mentalnej - mówi o Dawidzie Konarskim Mariusz Wlazły. To właśnie w nim najlepszy zawodnik siatkarskich mistrzostw świata widzi swojego następcę w reprezentacji.
W czwartek Mariusz Wlazły jako pierwszy sportowiec z regionu łódzkiego odcisnął swoje dłonie dla gwiazdy, która zostanie wmurowana w Alei Gwiazd Sportu mającej powstać pod Atlas Areną (szczegóły tutaj). Przy okazji uroczystości MVP siatkarskich mistrzostw świata po raz kolejny potwierdził, że definitywnie żegna się z reprezentacją Polski. - Dla mnie pewien etap w życiu się skończył. Teraz trzeba przygotowywać drużynę do Rio i patrzeć w przyszłość trochę szerzej - podkreśla zawodnik PGE Skry Bełchatów. Czy nie ma więc żadnych szans, by zmienił zdanie? - Nie ma żadnych. Ta decyzja została podjęta już dużo wcześniej. Stephane też doskonale zdawał sobie sprawę, że wracam tylko na ten sezon - zapewnia Wlazły.

Bohater ostatnich mistrzostw został spytany też o to, w kim w takim razie widzi swojego następcę w kadrze. - W Dawidzie Konarskim - odpowiedział. - Dlaczego? Jest bardzo dobrym siatkarzem, dobrze wyszkolonym technicznie. Potrzebuje jednak pewności siebie, która wynika z tego, że rozegra się przez te kilka lat parę spotkań w reprezentacji. Nie mówię, że mu tego brakuje, ale taka większa pewność daje większą swobodę i luz na boisku. Przede wszystkim Dawid jest też dobrym człowiekiem pod względem charakterologicznym, dlatego super wpasuje się w zespół. Oprócz tego, że będzie grał dobrze, da też wiele ze strony mentalnej.