Czy Orzeł Łódź pojedzie w barażach?

W środę Witold Skrzydlewski, prezes Orła Łódź, ogłosi, czy łodzianie wystartują w barażu o ekstraligę.
ŻUŻEL. Prezes Orła Łódź początkowo miał podjąć decyzję w czwartek, ale we wtorek Główna Komisja Sportu Żużlowego w specjalnym komunikacie przypomniała, że terminy rozegrania meczów barażowych o ekstraligę pozostają bez zmian. Pierwsze spotkanie zaplanowane zostało na 12 października, a rewanż - tydzień później. Zgodnie z regulaminem gospodarzem pierwszego meczu będzie drużyna, która zajęła drugie miejsce w tabeli I ligi, czyli teoretycznie Orzeł, a rewanż rozegrany zostanie na stadionie Włókniarza Częstochowa, przedostatniej drużyny w tabeli ekstraligi.

Witold Skrzydlewski, prezes Orła, nie ukrywa, że waha się, czy przystąpić do baraży. Udział w dodatkowych dwóch meczach sprawiłby, że nastąpiłoby przekroczenie budżetu klubowego, czemu Skrzydlewski jest przeciwny, bo do tej pory był stawiany jako wzór wypłacalności w ligach żużlowych. Kolejny problem to brak odpowiedniego stadionu, który spełniałby wymogi licencyjne ekstraligi.

Pojawiły się też sugestie, aby Orzeł przystąpił jednak do barażu, bo po rezygnacji Grzegorza Walaska i Grigorij Łaguty Włókniarz będzie do pokonania. - Personalnie nie ustępujemy rywalom, a nad nami mogą jedynie tylko górować sprzętowo - przyznaje Lech Kędziora, trener Orła.

W środę dowiemy się, czy dojdzie do spotkań z Włókniarzem.