Wielkie derby Łodzi już w sobotę przy Sobolowej

Na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek mazowieckiej II ligi na fanów piłki ręcznej czeka elektryzujące spotkanie derbowe pomiędzy Politechniką Anilaną a Chojeńskim Klubem Sportowym
Ostatnie lata dla łódzkich drużyn to prawdziwy rollercoaster - obydwa zespoły zaliczyły dwusezonowe epizody na zapleczu Superligi zakończone spadkiem do II ligi, a w pewnym momencie nawet połączyły siły pod nazwą AZS UŁ PŁ CHKS Łódź. Eksperyment z sezonu 2011/2012 nie zdał jednak egzaminu i dziś łódzka piłka ręczna rozwija się w dwóch różnych ośrodkach.

W obecnym sezonie łódzkie zespoły zdobyły po 14 punktów. Anilana ma na koncie siedem zwycięstw oraz pięć porażek. Najbardziej bolesna była wpadka z Włókniarzem Konstantynów Łódzki, zespołem z ligowego ogona, dla którego punkty wywalczone w derbach były jak do tej pory ostatnimi. Poza porażką w Konstantynowie Anilana zgubiła punkty z czterema drużynami ścisłej czołówki, chociaż mecze z MKS Wieluń i Mazurem Sierpc pokazały, że w młodej drużynie trenowanej przez Józefa Kulika i Mirosława Dukata drzemie spory potencjał.

Także CHKS ma na koncie kompromitujące wpadki - przed tygodniem łodzianie niespodziewanie stracili punkty z okupującym dolne rejony tabeli AZS AWF Warszawa. Chluby zawodnikom z Chojen nie przynosi także remis z lubelskim AZS UMCS. W przeciwieństwie do rywala zza miedzy CHKS potrafił jednak urwać punkty, i to w meczu wyjazdowym, z drużyną z czołówki, konkretnie z AZS UW Warszawa.

Skład Anilany tworzą w przeważającej większości młodzi wychowankowie, którzy w klubie z ulicy Sobolowej przeszli wszystkie szczeble kariery juniorskiej, a przed rokiem zapłacili frycowe na parkietach I ligi. Jedynymi zawodnikami z wieloletnim doświadczeniem są obrotowy Tomasz Morąg oraz środkowy rozgrywający Kacper Żuk, który jednak wciąż leczy kontuzję kolana, jakiej nabawił się w październiku. W drużynie Anilany ważnym ogniwem jest także Daniel Strzebiecki, przed rokiem rzucający bramki dla zespołu z Chojen.

Także CHKS może się pochwalić wieloma utalentowanymi wychowankami, jednak trener Tomasz Walicki w trudnych chwilach może liczyć także na kilku starszych zawodników, na czele ze skrzydłowymi Markiem Urbańskim i Konradem Witczakiem, bramkarzem Remigiuszem Florczakiem oraz leworęcznym rozgrywającym Rafałem Fałdrowiczem. Liderem CHKS-u tak jak przed rokiem jest zaledwie osiemnastoletni rozgrywający Patryk Biernacki, który rzucił 80 bramek w 12 meczach. Dla porównania w Anilanie najlepszym bramkowym dorobkiem mogą pochwalić się Piotr Rutkowski oraz Michał Wypych, którzy trafiali po 54 razy.

Stawką sobotniego meczu będą dwa punkty dające piąte miejsce po pierwszej rundzie oraz zapewniające utrzymanie względnie niedużego dystansu do podium ligowej tabeli. Mecz rozpocznie o godzinie 17.30. Wstęp wolny. Obydwa zespoły przystąpią do meczu w aktualnie najsilniejszych składach (w Anilanie zabraknie jedynie pauzującego od dwóch miesięcy Kacpra Żuka).

Powiedzieli o derbach Łodzi:

Tomasz Derbis, pierwszy trener MKS Wieluń: - Spotkanie derbowe zapowiada się naprawdę emocjonująco. Biorąc pod uwagę wyniki osiągane przez obie drużyny w tym sezonie widać, że potrafią mobilizować się na wymagającego przeciwnika. Jednak potrafią także przegrywać z teoretycznie słabszym rywalem. W przypadku tego meczu atut własnego boiska raczej nie będzie miał znaczenia, gdyż obie drużyny z pewnością będą miały zapewniony doping swoich sympatyków. Wydaje się, że spotkanie może mieć wyrównany przebieg zaś o końcowym wyniku może decydować "dyspozycja dnia" najlepszych zawodników. Uważam, że po końcowym gwizdku na tablicy wyników można spodziewać się remisu.

Bartosz Gościłowicz, rozgrywający SPR Pabiks Mag Mar Pabianice, dawniej zawodnik Anilany: - Mecz szalenie ciężki do wytypowania. Obie drużyny są na podobnym poziomie, obie podobnie radzą sobie w lidze i obie wygrały z nami nieznacznie. W tym meczu nie ma faworyta. Zadecyduje dyspozycja dnia. Obstawiam 1-2-bramkowe zwycięstwo CHKS-u.