Sport.pl

Piłka ręczna. Anilana wygrała z ChKS, Piotrkowianin z Wolsztyniakiem [RAPORT]

Derby Łodzi dla Anilany, drugie miejsce w lidze dla MKS Wieluń - za nami ostatnia w tym roku kolejka w I i II lidze piłki ręcznej mężczyzn.
I liga, grupa A

KPR Wolsztyniak Wolsztyn - MKS Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 22:27 (12:12)

Piotrkowianin: Banisz, Procho - Woynowski 5, Swat 5/1, Zinchuk 4/1, Szczukocki 3, Mróz 3, Pacześny 2, Tórz 2, Góralski 2, Iskra 1, Chełmiński, Pożarek, Różański, Kozłowski

Karne: 2/4

Kary: 10 minut (Pożarek x2, Pacześny, Kozłowski, Zinchuk)

Cenne dwa punkty wywalczone na gorącym terenie. Drużyna tymczasowo prowadzona przez Rafała Przybylskiego (prawdopodobnie zostanie pierwszym trenerem MKS-u) przez długi okres gry nie miała jednak sposobu na twardą i nieustępliwą defensywę wolsztynian. O zwycięstwie zadecydował dopiero ostatni kwadrans. Wcześniej żaden z zespołów nie potrafił opanować sytuacji. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 12:12. Początek drugiej odsłony był obiecujący dla Piotrkowianina po bramkach Zinchuka i Woynowskiego goście wygrywali już 17:14, ale po kwadransie znów na tablicy wyników widniał remis (18:18). Dopiero wówczas goście uszczelnili defensywę i dzięki skuteczniejszej postawie w ataku kolejny raz odskoczyli Wolsztyniakowi na bezpieczny dystans (22:19). Tym razem piotrkowianie nie popełnili błędu z meczu z Astromalem Leszno i nie zlekceważyli rywala. W końcówce błysnął ruchliwy skrzydłowy Konrad Szczukocki, którego dwa gole ostatecznie podcięły skrzydła gospodarzom. Piotrkowianin wygrał 27:22 i po pierwszej rundzie zajmuje trzecie miejsce ze stratą dwóch punktów do Pomezanii Malbork i aż sześciu do KPR Legionowo. Niewykluczone, że oprócz zmiany trenera w przerwie dojdzie do zmian także w kadrze zespołu.

II liga grupa mazowiecka

Politechnika Anilana Łódź - ChKS Łódź 36:33 (18:14)

Anilana: Grzegorczyk, Bartczak - Piotr Rutkowski 10/1, Pałasiak 5, Morąg 4, Witkowski 4, Wypych 4/1, Wawrzyniak 3, Bilichowski 3, Skowroński 1, Jakubiec 1, Strzebiecki 1, Kucharski, Misiak, Przemysław Rutkowski

Karne: 2/4

Kary: 10 minut (Misiak x2, Wypych, Wawrzyniak, Rutkowski)

ChKS: Florczak, Bomberski - Biernacki 6, Witczak 6, Walczak 5, Sadliński 4/4, Scios 4, Kaźmierczak 3, Fałdrowicz 3/2 Darnowski 1, Urbański 1, Sobieraj, Pietrusiak, Przybylski, Okulski

Karne: 6/8

Kary: 10 minut (Fałdrowicz x2, Sadliński x2, Kaźmierczak)

Zasłużone zwycięstwo Anilany w niezwykle emocjonujących derbach Łodzi. Przez zdecydowaną większość spotkania gospodarze byli na prowadzeniu, a w pewnym momencie drugiej połowy wygrywali nawet siedmioma bramkami. Ojcami sukcesu zespołu z ulicy Sobolowej byli zwłaszcza wszędobylski rozgrywający Piotr Rutkowski, obrotowy Tomasz Morąg oraz świetnie dysponowany tego dnia bramkarz Adrian Grzegorczyk. Pierwszy z nich był nie tylko zabójczo skuteczny (aż 10 goli, jeden z rzutu karnego), ale też znakomicie asystował i harował jak wół w defensywie. Bezapelacyjnie Rutkowski był MVP sobotnich derbów.

Mecz bardzo obiecująco zaczęli goście, co prawda po czterech minutach przegrywali 1:3, jednak wkrótce zaprocentowała ruchliwość i siła obrotowego Mateusza Kaźmierczaka, który rzucił bramkę i wywalczył dwa rzuty karne. Po dziesięciu minutach ChKS prowadził 5:4, jednak kolejne trzy bramki rzucili gospodarze. Z minuty na minutę coraz lepiej prezentowała się obrona Anilany, dużo bardziej ruchliwa i lepiej przesuwająca się niż defensywa ChKS-u. Goście, ustawieni w obronie blisko koła, mieli problem z zatrzymaniem rzutów z dziewiątego metra autorstwa Rutkowskiego i Mariusza Pałasiaka, a kiedy już wychodzili wyżej to rozgrywający Anilany dokładnie podawali do kołowego Tomasza Morąga, który tego dnia był nie do zatrzymania. Skutkiem podań do obrotowego najczęściej była bramka lub rzut karny, a niejednokrotnie także wykluczenie dla zawodnika gości. Również ChKS w tym okresie gry wzorowo grał z kołem czego efektem była spora ilość rzutów karnych. Najgroźniejszy w drużynie gości był znów Patryk Biernacki, który niekiedy z dziecinną łatwością ogrywał obronę Anilany i zdobywał bramki z najbliższej odległości. W 22. minucie po jego bramce ChKS doprowadził do wyrównania 12:12, jednak końcówka zdecydowanie należała do Anilany. Gospodarze trafili siedmiokrotnie, goście odpowiedzieli tylko bramkami Darnowskiego i Biernackiego i do szatni drużyny zeszły przy wyniku 18:14.

Początek drugiej połowy miał kluczowe znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia. Trener Walicki dokonał kilku roszad w składzie, ale wprowadzeni na plac zawodnicy popełnili kilka błędów, które skrzętnie wykorzystała Anilana, rzucając 3 bramki z rzędu (po drodze Grzegorczyk w ekwilibrystyczny sposób obronił rzut karny). Po bramkach Sciosa i Biernackiego część strat została odrobiona, jednak czas wzięty przez trenera Kulika zaskutkował kolejną serią bramek dla gospodarzy, którzy wciąż utrzymywali spokojne prowadzenie. W odpowiedzi trener Walicki polecił kryć indywidualnie Piotra Rutkowskiego, co wprowadziło niemały zamęt w grze ofensywnej Anilany. Niedokładne podania do obrotowego pozwoliły ChKS na wyprowadzanie kontr i podreperowanie sytuacji, jednak nie na tyle, aby zbliżyć się na kontaktowy dystans. Ważne bramki w końcówce rzucił Dawid Bilichowski i Anilana ostatecznie pokonała rywala zza miedzy 36:33. Rewanż drugiego maja w hali ChKS-u.

- Jestem bardzo zadowolony z postawy moich zawodników. Wierzyłem w nich i pokazali charakter i umiejętności. Byli lepsi w każdym elemencie gry. Zwycięstwo z ChKS to bardzo miły prezent po choinkę - podsumował Mirosław Dukat, drugi trener Anilany.

MKS Wieluń - Mazur Sierpc 34:27 (17:16)

MKS: Waloch, Stefaniak - Bernaś 10, Gałat 7, Torchała 4/1, Piwnicki 3/3, Madeła 3, Majda 3, Kamil Młodzieniak 2, Pawelec 2, Mateusz Młodzieniak, Krekora

Karne: 4/5

Kary: 8 minut (Bernaś x2, Krekora, Pawelec)

Pierwszą rundę wielunianie kończą na gwarantującym udział w barażach drugim miejscu. W sobotę byli bezapelacyjnie lepsi od przystępującego do tego meczu z pozycji wicelidera zespołu Mazura Sierpc. Było to już dziewiąte zwycięstwo z rzędu.

Mecz na szczycie ligowej tabeli lepiej rozpoczęli jednak sierpczanie. W trzeciej minucie wyszli na prowadzenie 3:1, jednak MKS szybko zniwelował straty. Najlepszy okres gry goście zaliczyli między szesnastą a dwudziestą minutą. Dzięki czterem trafieniom z rzędu ze stanu 8:9 odskoczyli na 12:9. Gospodarze opanowali jednak nerwy i systematycznie zmniejszali dystans, a w końcówce wyszli na prowadzenie, które dowieźli do końca meczu.

Druga odsłona zaczęła się od wzajemnej wymiany ciosów, jednak począwszy od 35. minuty zaczął się koncert w wykonaniu miejscowych. Pierwsze skrzypce zagrał w nim Michał Bernaś, który w ciągu 12 minut trafił pięciokrotnie (w 47. minucie miał już 9 bramek na koncie). Rozgrywający MKS-u wyprowadził swoją drużynę na pewne pięciobramkowe prowadzenie, które w 49. minucie jeszcze wzrosło. Ostatni zryw gości miał swój finał w 55. minucie gdy po bramce najskuteczniejszego tego dnia sierpczanina Adama Kozłowskiego (8 bramek) na tablicy wyników widniał rezultat 30:26. Podrażnieni gospodarze odpowiedzieli jednak dosadnie Mazurowi, rzucając cztery bramki i stało się jasne, że MKS Wieluń przezimuje przerwę między rundami na pozycji wicelidera.

Budowany od lat od podstaw zespół MKS-u, oparty w przeważającej większości na wychowankach zasługuje po pierwszej rundzie na słowa uznania. Wielunianie jako jedyni poskromili lidera z Płocka i gdyby nie minimalne porażki w pierwszej kolejce z Trójką Ostrołęką i w czwartej z AZS UW Warszawa emkaesiacy byliby samotnym liderem. Runda rewanżowa szykuje się zatem dla MKS-u pasjonująco. Pierwszy mecz zostanie rozegrany 24 stycznia, a rywalem będzie właśnie Trójka Ostrołęka, której drużyna trenera Derbisa ma sporo do udowodnienia.

SPR Pabiks Mag-mar Pabianice - MOKS Słoneczny Stok Białystok 34:32 (15:20)

Pabiks: Łuczyński, Wężyk, Zajkiewicz - Trojanowski 12, Gościłowicz 5, Stegliński 4, Pieczyński 4, Gozdalski 3, Borsuk 2, Kiełbasiński 2, Andrysiak 1, Stawicki 1, Matyjasik.

Niespodziewanie sporo krwi napsuli gospodarzom outsiderzy z Białegostoku. Zespół gości, który przegrał wszystkie dotychczasowe mecze, jeszcze w 53. minucie prowadził 31:29. W drużynie gospodarzy znów dawał o sobie znać brak koncentracji. Pabianiczanie wyraźnie lekceważyli rywali, którzy w pierwszej połowie poczynali sobie bez kompleksów i do przerwy schodzili do szatni, prowadząc aż 20:15. Dopiero po jedenastu minutach drugiej odsłony gospodarze złapali kontakt z ambitnymi białostoczanami, ale ci wciąż pozostawali bardzo skuteczni. Prym w MOKS wiedli zwłaszcza Mateusz Puchalski i Karol Bartoszuk, którzy rzucili aż 21 z 32 goli MOKS-u. W 59. minucie Pabiks wyszedł na dwubramkowe prowadzenie 34:32, które dowiózł do końca. Pomógł w tym wydatnie dobrze tego dnia dysponowany bramkarz Tomasz Wężyk, który obronił kluczowy dla losów meczu rzut karny. Rundę rewanżową Pabianiczanie rozpoczną od trudnego domowego pojedynku z AZS UW Warszawa. Z taką grą jak w sobotę o punkty będzie bardzo ciężko.

Włókniarz Konstantynów Łódzki - UMKS Trójka Ostrołęka 24:33 (8:19)

Włókniarz: Biernat, Brański, Superson - Kosma 5, Stępień 4, Włodarczyk 4, Knol 4, Kaczorowski 3, Zajc Bartłomiej 2, Borsiak Michał 1, Kubiak 1, Borsiak Bartosz, Drelich, Karga, Opara, Przybysz.

Podopieczni trenera Pawła Kraski w fatalnym stylu kończą bardzo nieudaną pierwszą rundę. Ostatnie punkty konstantynowianie zdobyli na początku października, od tamtej pory zaliczyli serię dziewięciu porażek z rzędu. Także w wieńczącym rok meczu z Trójką Ostrołęka nie mieli nic do powiedzenia. Od samego początku dyrygowana przez Rafała Niećkę i Patryka Kulisia (w całym meczu trafili razem 17 razy) Trójka narzuciła swój styl gry i z minuty na minutę powiększała przewagę. U gospodarzy widoczny był brak najskuteczniejszego Filipa Jencza. Rundę rewanżową Włókniarz zacznie od meczu z sąsiadem z ligowej tabeli - SPR Siedlce i jeśli ten mecz nie przyniesie przełamania to trzeba będzie zacząć bać się spadku do niższej ligi.



Tabela







1. Orlen Wisła Płock II1324 pkt
2. MKS Wieluń1322
3. Mazur Sierpc1320
4. Politechnika Anilana Łódź1316
5. Trójka Ostrołęka1315
6. CHKS Łódź1314
...







10. SPR Pabiks Mag Mar Pabianice1310
11. AZS AWF Warszawa138
12. Włókniarz Konstantynów136
13. SPR Siedlce132
14. MOKS Białystok130