Najlepsi w złotym roku w Łódzkiem. Bródka, Wlazły i...

W 2014 roku sportowcy z województwa łódzkiego wielokrotnie stawali na podium igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy. Oto najlepsza dziesiątka według ?Wyborczej? i Łódź.sport.pl
1. Zbigniew Bródka

W 2013 roku Bródka triumfował w cyklu Pucharu Świata panczenistów i był to jego największy sukces w karierze. Triumf okazał się tylko wstępem... Zawodnik UKS Błyskawica Domaniewice wielką klasę pokazał rok później na igrzyskach olimpijskich w Soczi. Na swoim koronnym dystansie 1500 metrów pokonał Holendra Koena Verweija zaledwie o trzy tysięczne sekundy. Został pierwszym polskim panczenistą, który zdobył medal olimpijski, oraz pierwszym polskim mistrzem olimpijskim w tej dyscyplinie i pierwszym sportowcem z województwa łódzkiego, który zdobył medal na zimowych igrzyskach olimpijskich. Poza tym w Soczi jako jedyny przerwał hegemonię Holendrów. Z igrzysk wrócił z dwoma medalami, ponieważ wspólnie ze swoimi kolegami wywalczył także brązowy medal w wyścigu drużynowym. I pomyśleć, że do najbliższego sztucznego lodowiska w Łodzi miał ponad 40 km, a na tor łyżwiarski w Tomaszowie 70 km. Jako jedyny ze światowej czołówki poza sezonem pracuje.

2. Mariusz Wlazły

Igrzyska olimpijskie to wyjątkowa impreza, dlatego kapitan PGE Skry Bełchatów w naszym rankingu jest dopiero drugi. Bo w siatkówce był to rok Wlazłego. Najpierw ogłosił, że po czterech latach wraca do kadry, później w fantastycznym stylu poprowadził swój klub do mistrzostwa Polski. Został wybrany na najlepszego zawodnika rozgrywek. Ale to nie był koniec popisów siatkarza z Bełchatowa. W kadrze błyskawicznie udowodnił, że niepowoływanie go przez poprzedniego selekcjonera było błędem (Andrea Anastasi przyznał się zresztą do tego). Nie przeszkodziły mu nawet kontuzje, z jakimi zmagał się latem. W mistrzostwach świata błyszczał jak nigdy wcześniej. W najtrudniejszych meczach - jak przystało na prawdziwego lidera - brał na siebie ciężar zdobywania punktów, a także mobilizowania kolegów. Tak jak w PlusLidze nie było wątpliwości, kto był najlepszy, tak w mistrzostwach świata chyba nikt nie przypuszczał, że ktoś inny może być MVP imprezy.

3. Karol Kłos

Gdyby rok temu ktoś powiedział, że młody zawodnik PGE Skry będzie podstawowym środkowym reprezentacji Polski i zostanie wybrany do najlepszej szóstki mistrzostw świata, to prawdopodobnie zostałby uznany za fantastę. Kłos zrobił jednak ogromny postęp i można zaryzykować twierdzenie, że bez niego nie byłoby złota.

4. Michał Winiarski

Po roku wrócił do PGE Skry Bełchatów i już jako jej zawodnik odbierał puchar za mistrzostwo świata. Ludzie związani z kadrą twierdzili, że przed turniejem był w życiowej formie i jest głównym kandydatem do miana MVP mundialu. Nie mylili się, bo kapitan reprezentacji grał fantastycznie. I gdyby nie kontuzja w spotkaniu z Iranem, byłby najpoważniejszym rywalem Wlazłego. Winiarski pokazał wielki charakter, bo mimo ciężkiego urazu błyskawicznie wrócił do gry, walnie przyczyniając się do sukcesu.

5. Paweł Zatorski

Sezon 2013/2014 był jego najlepszym w karierze klubowej. Po mistrzostwie Polski ze łzami w oczach pożegnał się z PGE Skrą, przechodząc do Zaksy Kędzierzyn-Koźle. W mistrzostwach świata zagrał świetnie, będąc jednym z najlepszych libero imprezy.

6. Adam Kszczot

To musiał być świetny rok w łódzkim sporcie, skoro lekkoatletyczny mistrz Europy jest u nas dopiero na szóstym miejscu. Ale siatkówka to dziś w Polsce sport narodowy, a reprezentacja po raz drugi w historii jest najlepsza na świecie. Biegacz RKS Łódź potwierdził, że jest gwiazdą nie tylko w Polsce, lecz także na świecie. W marcu w halowych mistrzostwach globu w Sopocie był drugi w biegu na 800 metrów. Już wtedy stwierdził, że w mistrzostwach Europy na otwartym stadionie interesuje go tylko złoto. Jak zapowiedział, tak zrobił, wygrywając w imponującym stylu.

7. Agnieszka Skalniak

Po dwóch i pół roku treningów 17-letnia kolarka Tramwajarza Łódź rozpoczęła medalową serię w mistrzostwach świata w hiszpańskiej Ponferradzie. Wyścig juniorek zakończyła na trzeciej pozycji. To była wielka niespodzianka, bo nawet jej trener nie spodziewał się, że Skalniak może odnieść taki sukces, ponieważ trenować zaczęła niespełna trzy lata wcześniej. Poza tym w Ponferradzie walczyła z rywalkami starszymi od siebie.

8. Robert Urbanek

Kolejna wielka niespodzianka w mijającym roku. Dyskobol MKS Aleksandrów Łódzki w Polsce pozostawał w cieniu Piotra Małachowskiego. Aż do mistrzostw Europy w Zurychu. Urbanek zdobył w nich brązowy medal, pokonując swojego bardziej doświadczonego i utytułowanego kolegę. Pochodzący z Łęczycy lekkoatleta podkreśla jednak, że uczeń jeszcze nie przerósł mistrza, choć czas pracuje na korzyść Urbanka.

9. Aleksandra Urbańczyk-Olejarczyk

Myślisz "pływanie w Łodzi" - mówisz "Aleksandra Urbańczyk". Zawodniczka AZS UŁ PŁ przez ostatni rok tylko potwierdziła, że w swoich konkurencjach, szczególnie na krótkim basenie, w Polsce nie ma sobie równych. W mistrzostwach Polski złoto zdobywa w hurtowych ilościach, walcząc głównie o dobre czasy i minima na najważniejsze europejskie czy światowe zawody. Na arenie międzynarodowej w 2014 roku zajęła dwa szóste miejsca na mistrzostwach świata na krótkim basenie oraz medale w Pucharze Świata.

10. Jason Doyle

Choć 29-letni Jason Doyle wcześniej występował w trzech polskich klubach (Kolejarzu Rawicz, Starcie Gniezno i Polonii Piła), to furorę dopiero zrobił jako zawodnik Orła Łódź. Australijczyk okazał się nie tylko najlepszym zawodnikiem I ligi, ale wywalczył prawo uczestniczenia w żużlowym cyklu Grand Prix 2015. Witold Skrzydlewski, prezes Orła, stawał niemal na głowie, aby Australijczyka zatrzymać w Łodzi na następny sezon, ale Doyle podpisał kontrakt z KS Toruń z Ekstraligi.