Sport.pl

Włókniarz Konstantynów w przebudowie [PODSUMOWANIE DRUGOLIGOWCA]

Nie dalej niż 2-3 lata wstecz konstantynowski Włókniarz rozdawał karty na parkietach II ligi męskiej piłki ręcznej. W sezonie 2009/2010 KKS grał nawet w barażach o wejście do I ligi, a w kolejnych dwóch latach zajmował wysoką czwartą lokatę w mazowieckiej II lidze. Począwszy od ubiegłego sezonu trwa jednak przebudowa zespołu. Przed rokiem konstantynowianie zajęli bezpieczne ósme miejsce w ligowej tabeli. Jednak już pierwsza runda tego sezonu nie napawa optymizmem.
Podopieczni trenera Pawła Kraski sezon rozpoczęli jednak znakomicie. W pierwszej kolejce pewnie pokonali SPR Siedlce, a tydzień później, choć nie bez problemów, to jednak zainkasowali kolejne dwa punkty kosztem MOKS Słoneczny Stok Białystok. Po porażce w Warszawie z AZS UW przyszła bardzo prestiżowa wygrana z Politechniką Anilaną Łódź i wyglądało na to, że Włókniarz bez problemów powalczy o górną połówkę ligowej tabeli. Następne tygodnie były jednak fatalne i począwszy od piątej kolejki drużyna z Konstantynowa notowała same porażki. Fatalna seria liczy więc już dziewięć przegranych.

Liderem konstantynowskiej ekipy jest niezwykle bramkostrzelny Filip Jencz, który z 85 trafieniami jest czwarty w klasyfikacji najlepszych strzelców mazowieckiej II ligi. Od kilku kolejek do wysokiej formy wrócił również doświadczony Bartłomiej Kosma, który jeszcze dwa sezony temu demolował bramki rywali i został królem strzelców, rzucając aż 232 bramki (w 24 meczach!). Mocnymi punktami drużyny trenera Kraski są także juniorzy - bracia Bartosz i Michał Borsiakowie oraz skuteczny Daniel Stępień.

Rundę rewanżową Włókniarz rozpocznie od dwóch arcyważnych dla sytuacji w dole tabeli meczów. KKS wyjedzie najpierw do Siedlec, a później aż do Białegostoku i warunkiem spokojnego utrzymania w II lidze będą zwycięstwa w tych pojedynkach. W czwartej kolejce konstantynowianie zmierzą się w derbach z żadną rewanżu za porażkę w I rundzie Anilaną. Wydaje się, że w obecnym sezonie zajęcie miejsca wyższego niż jedenaste będzie trzeba uznać za sukces młodej drużyny trenera Kraski.

Rozmowa z

Pawłem Kraską

trenerem Włókniarza Konstantynów Łódzki

Trzy wygrane w 13 meczach i fatalna seria porażek trwająca od początku października. To chyba nie była udana runda w wykonaniu pana podopiecznych...

- Sześć punktów w trzynastu meczach to mało jak na Włókniarza, ale trzeba pamiętać, że drużyna jest w totalnej przebudowie. Aktualnie trzon zespołu stanowią juniorzy lub ich ciut starsi koledzy. Ponadto nękają nas kontuzje, na które narzekali Urbańczyk, Dzikowski, Drelich i Knol. Niestety, dołączył do nich ostatnio również bramkarz - Jakub Biernat.

Podobnie jak inne zespoły z regionu, Włókniarz w dużej mierze musi liczyć na swoich wychowanków. Jest pan zdania, że obecny słabszy sezon to jedynie okres przejściowy podczas, którego młodsi zawodnicy poznają ligowe parkiety?

- Jesteśmy obecnie najmłodszą drużyną II ligi. Ten sezon to dla nas trudny okres, ale wierzę, że przyniesie pozytywne efekty.

Jakie cele stawia pan przed zespołem w rundzie rewanżowej? Kiedy drużyna wznawia przygotowania do drugiej rundy i jak będą wyglądały?

- W drugiej rundzie najważniejsze są dla nas wygrane z dołu tabeli - z MOKS Białystok oraz SPR Siedlce. Nie będzie to łatwe, bo zagramy te mecze na wyjeździe. Do wykonania planu minimum potrzebujemy też jakiejś wygranej u siebie. Przygotowania do rundy rewanżowej zaczynamy 8 stycznia, tradycyjnie na własnych obiektach.