Wiktoria Kulik, najlepsza polska tenisistka młodego pokolenia, oskarża MKT Łódź i Jerzego Janowicza

Wiktoria Kulik z trenerem reprezentacji Polski Mikołajem Weymanem

Wiktoria Kulik z trenerem reprezentacji Polski Mikołajem Weymanem (archiwum prywatne zawodniczki)

Wiktoria Kulik, najlepsza tenisistka młodego pokolenia w Polsce, zdecydowała się ujawnić szczegóły swej współpracy z Miejskim Klubem Tenisowym w Łodzi oraz łódzkim Wojewódzkim Związkiem Tenisa, na czele którego stoi Jerzy Janowicz senior. Zawodniczka przeczytała swoje ostre oświadczenie podczas podsumowania sezonu w MKT
15-letnia Kulik tylko w sezonie 2014 zdobyła mistrzostwo Polski juniorek, czyli dwie kategorie wiekowe wyżej. Jest też najlepiej sklasyfikowaną juniorką w rankingach ITF (Międzynarodowa Federacja Tenisowa). Również reprezentowała Polskę w indywidualnych i drużynowych mistrzostwach Europy. Wszystkie sukcesy zdobywała jako zawodniczka MKT Łódź.

Młodej tenisistce pochodzącej z Mrągowa niestety nie było po drodze ze swoim klubem i Wojewódzkim Związkiem Tenisowym w Łodzi. Długo trzymała kulisy całej sprawy w tajemnicy. W środę postanowiła ujawnić szczegóły współpracy podczas podsumowania sezonu łódzkiego tenisa, podczas którego najlepsi zawodnicy zostali wyróżnieni. Nagrodę dostała też Kulik, jednak na jej konto trafi zaledwie 500 złotych ze względu na "podejście do reprezentowania klubu MKT i województwa łódzkiego w zawodach drużynowych". Dotarliśmy do oświadczenia, które osobiście ze łzami w oczach wygłosiła podczas imprezy w siedzibie MKT (pisownia oryginalna):

"Dziękuję:

moim koleżankom i kolegom tenisistom - że byli dla mnie oparciem i szczerze kibicowali mi w kolejnych turniejach.

Specjalne, szczere podziękowania za współpracę, opiekę, wiadra potu wylane na treningach kieruję i bardzo dziękuję: trenerom Mikołajowi Weymanowi, Tomaszowi Iwańskiemu, Tomaszowi Zabrockiemu oraz sparingpartnerom: Magdzie Tokarczyk, Borysowi Michałowskiemu, Przemysławowi Zabrockiemu i Piotrowi Gryńkowskiemu. Praca z Wami była dużą przyjemnością.

- Dziękuję lekarzowi dr. Janowi Sokalowi , Fizjoterapeucie Piotrowi Cywińskiemu , masażystce Ewie Młotkowskiej za pomoc w trudnych momentach i ludzkie, życzliwe podejście.

Dziękuję również pracownikom MKT Łódź: Kortowym Panom Tomkom, Panu Heniowi - którzy zawsze wspierali mnie miłym słowem i życzliwością

I oczywiście największe podziękowania składam mojego mentora, managera, trenera i głównego sponsora - TACIE.

Podsumowując współpracę z Wojewódzkim Związkiem Tenisowym w latach 2013-2014, dziękuję:

Prezesowi Jerzemu Janowiczowi - za celowe i umyślne przeszkadzanie w uzyskaniu dofinansowania z Polskiego Związku Tenisowego i rzucanie kłód pod nogi oraz za brak odpowiedzi na kilka pism wysłanych do Wojewódzkiego Związku Tenisowego oraz brak dofinansowań za wyjazdy na Mistrzostwa Polski. Wyjazdy najlepszej juniorki w kraju nie mogły zostać dofinansowane z kasy WZT, w przeciwieństwie do kilku lub kilkunastu wyjazdów innych zawodników na turnieje niższej rangi. Nie znam się na dofinansowaniach, ale to trochę dziwne, Panie Prezesie.

Dziękuję także za brak działań w sferze pomocy i szukania sponsorów, o których tak ładnie mówił Pan Prezes i obiecywał wszelką pomoc. Powinnam raczej podziękować za skuteczne wyeliminowanie potencjalnych sponsorów poprzez dystrybucję w środowisku tenisowym nieprawdziwych informacji, jakobym miała stosować niedozwolony w sporcie doping z przetaczaniem krwi i przyjmowaniem niedozwolonych środków włącznie. Tak się nie robi Panie Prezesie!!!

W styczniu 2014 roku walcząć z kontuzją, wzięłam udział w Mistrzostwach Polski w Sopocie, by walczyć o medale i punkty dla MKT i WZT. Ponieważ trudno walczyć z przeciwnikiem i z bólem, nie dałam rady przywieźć medalu, więc usłyszałam komentarz odnośnie dofinansowania mojego wyjazdu "Po co ma brać faktury, skoro jemu (mojemu tacie) i tak nie oddamy". Tenis to sport ekskluzywny i elitarny, ale zachowanie niektórych działaczy świadczy o tym, że w łódzkim tenisie nie ma zasad fair play.

- Pani Ewie Wróbel-Nadel składam specjalne podziękowania za ukaranie mnie obniżeniem kwoty nagrody ze względu na podejście do reprezentowania klubu MKT i województwa łódzkiego w zawodach drużynowych. Pani Ewa będzie szczycić się osiągnięciem 50 pkt w klasyfikacji Ministerstwa za 2014 rok i pobierać dotację dla klubu za moje osiągnięcia i moje 21 pkt, które stanowi 42% punktów całego klubu. Moje 21 pkt to dofinansowanie z Urzędu Miasta Łodzi na poziomie minimum 10500 złotych. Faktycznie, powinnam zostać ukarana.... Jeśli chodzi o podejście do zawodów drużynowych - klub nie wywiązał się przed zawodami drużynowymi ze swoich obietnic i zobowiązań, które składał podczas pozyskiwania mnie do klubu ani z żadnych ustaleń, które były poczynione. W takiej sytuacji trudno jest identyfikować się z klubem. Mimo wszystko dałam szansę na wywiązanie się z zobowiązań i wystąpiłam w eliminacjach Drużynowych Mistrzostw Polski. Późniejsze szykanowanie mnie wykluczyło jednak udział w dalszych rozgrywkach.

Poprzez takie działania niestety zostaliśmy zmuszeni do zmiany barw klubowych, a nawet województwa mimo, że z Łodzią wiązaliśmy duże nadzieje sportowe i szkoleniowe , ja tutaj mieszkam i się uczę , a dla Łodzi i województwa chcieliśmy zdobywać medale i punkty.

Jednocześnie nauczona nowym doświadczeniem oświadczam, że wszelkie powyższe przeciwności oraz przeszkody zmotywowały mnie do jeszcze większej i mam nadzieję owocnej pracy. I za to pragnę podziękować Państwu: Janowiczowi, Nadel, Wolniakowi i Kozioł - bowiem nieświadomie może przyczynią się do moich przyszłych sukcesów, niestety już poza strukturami łódzkiego tenisa.

Z poważaniem,

Wiktoria Kulik"

Prezes WZT w Łodzi Jerzy Janowicz podczas przemowy młodej tenisistki wydawał się być znudzony. Jej słów zdecydował się nie komentować. - Jesteśmy na podsumowaniu łódzkiego tenisa, rozdaliśmy nagrody i pozwólmy się cieszyć młodym zawodnikom - powiedział tylko.

Kulik wciąż mieszka i trenuje w Łodzi, jednak już nie pod egidą MKT, ale AZS Poznań. - W tym sezonie przymierzamy się do French Open juniorek. Musimy tylko po drodze zebrać punkty, dlatego wybieramy się na turnieje do Brazylii lub Uzbekistanu oraz Bułgarii. Jeśli obędzie się bez kontuzji, to osiągniemy kolejny sukces - mówi Bogdan Kulik, ojciec tenisistki.

Czy miasto Łódź pomagało rodzinie Janowiczów?

Komentarze (10)
Wiktoria Kulik, najlepsza polska tenisistka młodego pokolenia, oskarża MKT Łódź i Jerzego Janowicza
Zaloguj się
  • Seb Glamour

    Oceniono 28 razy 24

    Tak niestety wygląda polski tenis na poziomie klubowym czyli jedno wielkie dziadowanie.

  • za3majsie

    Oceniono 20 razy 16

    A jeszcze nie tak dawno Janowicz senior oskarżał innych o brak wsparcia, teraz jako prezes MKT wspiera młodych jak nikt inny....

  • hh7

    Oceniono 20 razy 8

    Jaki tato taki syn.Obaj popirdoleni.

  • staq

    Oceniono 1 raz 1

    Zupełnie niewiarygodny ten pan Kulik , i niewiarygodna ta jego córka, która na razie wyróżnia się niewiarygodnym tupetem a za to wcale nie nienadzwyczajnymi wynikami sportowymi.

    Panie Nowocień, nie ma to jak wprowadzić czytelników w błąd.
    Pisze pan "najlepsza polska tenisistka młodego pokolenia" ... - a czy Pan się w ogóle orientuje w polskim tenisie? Czy Pan chociaż sprawdził , jakie wyniki mają INNE polskie tenisistki młodego pokolenia? Czy Panu mówi coś nazwisko Fręch? Magda Fręch, lat 16 w czasie, gdy W. Kulik wygrywała prowincjonalne zawody dla polskich juniorek, wygrywała mecze w PROFESJONALNYCH turniejach dla profesjonalnych tenisistek. też weszła w zeszłym sezonie do trzeciej setki rankingu , ale PROFESJONALNEGO.

    I pan jeszcze śmie pisać o tej dziewczynce "najlepsza polska tenisistka młodego pokolenia" wprowadzając Czytelników w błąd? Pisał Pan, jak widać, pod dyktando taty Kulika...
    .... A co z reszta pańskiej opowieści ???

  • gre-gol

    Oceniono 2 razy 0

    "Wiktoria Kulik, najlepsza tenisistka młodego pokolenia w Polsce" - zaczyna z emfazą pan Nowocień.

    Ciekawe, co na to choćby Magda Fręch, obecnie lat 17 ?
    Magda w wieku Kulik (15 lat) weszła do czwartej setki tenisitek świata , uwaga - tych już profesjonalnych , nie juniorek.
    Dla porównania - Wiktoria Kulik jest w trzeciej setce. Juniorek.

    Przypuszczam, że reszta artykułu jak i zarzuty do Janowicza seniora, ocierające się o nagonkę (tak, nagonkę, tak mi to wygląda) jest równie wiarygodna

  • Jacek Galus

    Oceniono 2 razy 0

    Brawo panie prezesie !!! , co rodzice zawodniczki za mało majętni.. ? i nie nadają się pewnie... za mało K..A..S..Y... kultura jak u gbura, słoma z butów wystaje i jak może być u Nas w Polsce dobrze jak rządzi śmietanka matołów i pociotek..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX