Hala przy al. Unii: reaktywacja. 30 mln zł, rok budowy i gotowe? [SZCZEGÓŁY]

Władze Łodzi powracają do budowy hali przy al. Unii. Trzytysięczny obiekt ma kosztować około 30 mln zł i powstać już w 2016 r.
Gdy w 2013 r. miasto rozpisywało przetarg na budowę boiska z trybuną przy al. Unii, razem z nim chciało też zbudować halę. Okazało się to jednak niemożliwe, bo nadesłane oferty znacząco przekraczały planowane wydatki. - Rezygnuję z budowy hali. Skupiamy się na stadionie - obwieściła prezydent Hanna Zdanowska.

Pomysł z postawieniem przy al. Unii niewielkiego obiektu nie został jednak wyrzucony do kosza. W UMŁ liczono, że kolejny przetarg zakończy się sukcesem. - W nowej wersji hala miałaby kosztować 25-30 mln zł - zapowiadała wówczas Małgorzata Belta, dyrektorka biura ds. inwestycji. Zgodnie z zapowiedziami, temat hali powraca. Jak się dowiedzieliśmy, w magistracie liczą na to, że procedury uda się uruchomić najpóźniej w grudniu tego roku. Niewykluczone jednak, że i szybciej. Stanie się tak, jeśli uda się opracować i przeforsować inny sposób realizacji inwestycji niż typowy przetarg.

Tak jak już pisaliśmy, nowa hala ma być w okrojonym kształcie. Przede wszystkim zrezygnowano z podziemnych parkingów. Najprawdopodobniej nie powstanie także łącznik z Atlas Areną. Zrezygnowano natomiast z obniżenia hali z 17 do 14 metrów, choć być może i to warto rozważyć. Dzięki tym wszystkim zabiegom szacowany koszt powinien wynieść około 30 mln zł.

Bardzo ważne jest przy tym to, że aż połowę pieniędzy ma przekazać Ministerstwo Sportu. - Obok mamy znaną w całej Polsce Atlas Arenę. Brakuje przy niej jednego elementu, który będzie zarówno łącznikiem między stadionem a halą, jak i halą rozgrzewkową dla wielkich imprez sportowych. Mamy zapisaną tę inwestycję w planie inwestycji strategicznych - deklarował w czerwcu ubiegłego roku Andrzej Biernat, minister sportu.

W rządzie z obietnicy się nie wycofują. Warunek jest jeden: inwestycja ma się rozpocząć jeszcze w tym roku. - W ministerialnej wieloletniej prognozie finansowej wciąż zapisane są trzy łódzkie inwestycje, w tym właśnie hala przy al. Unii - mówi "Wyborczej" Marek Kondraciuk, dyrektor wydziału sportu. Dobrą wiadomością jest też czas budowy. W magistracie są bowiem przekonani, że obiekt uda się postawić do końca 2016 roku.

Nowa hala z pewnością się przyda. Choćby dla występujących w Orlen Lidze siatkarek Budowlanych, które z powodu wielu imprez w Atlas Arenie nie mają gdzie trenować. Poza tym dwa czy trzy tysiące ludzi na ich meczach ginie na ogromnych trybunach. Brak hali na przynajmniej tysiąc miejsc uderza też w siatkarski ŁKS, który nie może dostać dotacji, bo nie spełnia wymogu frekwencji. - Budowa nowej hali przy al. Unii jest coraz bardziej potrzebna i pilna - przyznaje Bartosz Wencław, wiceprezes pierwszoligowych siatkarek.

"Wyborcza" w 2013 r. była przeciwna budowie hali na ówczesnych warunkach. Tłumaczono bowiem wtedy, że musi ona powstać na mistrzostwa świata siatkarzy jako obiekt rozgrzewkowy, bo inaczej organizacja imprezy zostanie Łodzi odebrana. Pod presją czasu zamierzano więc zbudować halę w pośpiechu i zbyt drogo. A w planach był też remont hali przy ul. Skorupki. Ta ostatnia inwestycja na razie upadła. Teraz nowy obiekt ma być tańszy o 15 mln zł.