Trener Polfarmeksu po meczu ze Startem: "Możemy jeszcze bić się o ósemkę"

Koszykarze Polfarmeksu Kutno wygrali na wyjeździe ze Startem Lublin 91:80. - Zagraliśmy mądry mecz w ataku i obronie - mówi trener Jarosław Krysiewicz
Trener kutnian był zadowolony po meczu, szczególnie z defensywy swojego zespołu. - Dzięki niezłej defensywie Start rzucił nam przez 35 minut 65 punktów - mówi Krysiewicz. - To dopiero w ostatnich minutach, kiedy rywale grali krótkie akcje i oddawali szybkie rzuty, wynik poszedł mocno do góry. Cieszy to, że kontrolowaliśmy tempo i mamy dobry bilans rzutów spod kosza do tych z dystansu. Pokazaliśmy, że w ten sposób też można wygrać. Dzięki temu zwycięstwu możemy jeszcze bić się o najlepszą ósemkę.

- Dodam tylko, że udało nam się zatrzymać Bryona Allena, najlepszego zawodnika Startu - mówi Marcin Malczyk. - Przez to otworzył się Bartosz Diduszko, który zagrał dobrze. Cóż, nie da się przykryć każdego, ale najważniejsze jest zwycięstwo.

Trener Startu Paweł Turkiewicz podkreśla, że jego zespół chciał po dwóch zwycięstwach u siebie pociągnąć dobrą serię. - Zagraliśmy jednak słabe zawody, szczególnie w obronie - mówi szkoleniowiec. - Ciężko trenowaliśmy przed tym meczem, ale popełniliśmy za dużo błędów. Weszliśmy w ten mecz zaspani, próbowałem szukać najlepszych rozwiązań. Wracaliśmy do gry, ale za każdym razem Kutno znów nam odskakiwało. Wydaje mi się, że Polfarmex miał więcej determinacji i dlatego wyszedł zwycięsko z tego meczu.

Najwięcej punktów w meczu rzucił Bartosz Diduszko ze Startu. - Nieważne, czy ktoś rzuci zero czy pięćdziesiąt punktów, bo przegraliśmy mecz - mówi koszykarz. - Były momenty, w których dochodziliśmy swoich rywali, ale za chwilę karcili nas rzutem z dystansu lub skuteczną penetracją pod kosz. Apetyty były duże, bo chcieliśmy odnieść trzecie zwycięstwo z rzędu. Dobre nastawienie i sporo ciężkich treningów nie przełożyło się jednak na wynik.