Sport.pl

Pedro's Cup 2015. W Atlas Arenie padną nowe rekordy?

- Na pewno padną rekordy hali, bo przecież w Atlas Arenie po raz pierwszy odbędzie się mityng lekkoatletyczny. Liczymy na świetne wyniki - mówi Sebastian Chmara, dyrektor Pedro's Cup 2015
LEKKA ATLETYKA. Pedro's Cup to największy i najbardziej znany halowy mityng lekkoatletyczny w Polsce. Zyskał już taką renomę, że od lat przyjeżdżają na niego największe światowe gwiazdy. Przez dziesięć ostatnich edycji, które odbywały się w Bydgoszczy, Pedro's Cup gościł m.in. tyczkarzy Renauda Lavillenie, Jelenę Isinbajewą czy kulomiota Christiana Cantwella. Gościem honorowym zawodów był zaś Siergiej Bubka, 45-krotny rekordzista świata w skoku o tyczce.

Z wymienionej trójki do Łodzi przyjedzie tylko Cantwell. Isinbajewa zawiesiła karierę i poświęciła się życiu rodzinnemu. Zaś Lavillenie już wpisał łódzką imprezę do swojego kalendarza startów, jednak ze względu na zmianę terminu mityngu musiał odwołać swój przyjazd. Podobnie zresztą jak wiele innych gwiazd, które wystartują w swoich krajowych mistrzostwach. - Pierwszy termin mityngu niestety kolidował z mistrzostwami świata w piłce ręcznej, dlatego ze względu na transmisję telewizyjną ustaliliśmy nowy - mówi Sebastian Chmara, dyrektor zawodów. - Renaud bardzo polubił Polskę i nasz mityng i obiecał, że będzie za rok.

Kilka ciekawych pojedynków

Nie oznacza to, że w Łodzi zabraknie gwiazd. W pięciu konkurencjach (bieg na 60 m, bieg na 60 m przez płotki, pchnięcie kulą, skok wzwyż i skok o tyczce) wystartuje wielu mistrzów olimpijskich, świata i Europy. Szczególnie ciekawie zapowiada się walka Kima Collinsa z Richardem Kiltym oraz Michaelem Rodgersem w biegu na 60 metrów. Rodgers podkreśla, że chciałby osiągnąć czas 6,46 s. - Zapoznałem się już z halą i to możliwe - mówi Amerykanin. - W każdym wyścigu chcę pokazać, że jestem coraz lepszy.

39-letni Collins nazywany jest Noriakim Kasaim lekkiej atletyki. Mimo podeszłego wieku wciąż rywalizuje z najlepszymi. - Biegam już tyle lat i analizuję każdy start i tryb pracy. Może to jest mój sekret - śmieje się reprezentant malutkich wysp Saint Kitts i Nevis.

Wiele emocji będzie też w sprincie przez płotki, w którym ścigać się będą Dayron Robles, Aries Merritt i Orlando Ortega. - Teraz nie myślę o tym, kto wygra. Chcę dobrze przygotować się do letnich zawodów - mówi Robles. - Podczas ostatniego mityngu w Berlinie osiągnąłem wynik 7,53 s i myślę, że jest dobry, będę chciał to powtórzyć w Łodzi.

Merritt: - Poprzedni rok nie był dla mnie dobry, ponieważ skręciłem obie kostki. Do czerwca nie byłem w stanie trenować. Teraz czuję się dobrze. Również przygotowuję się do sezonu letniego. Z konkursu na konkurs czuję się coraz lepiej. Chcę cały czas polepszać swoje wyniki.

Ciekawie będzie także w skoku wzwyż kobiet. Faworytką zawodów jest Kamila Lićwinko, która w tym roku skoczyła najwyżej na świecie (2,01 m), jednocześnie bijąc rekord Polski. Jej rywalki - Justyna Kasprzycka czy Ana Simić - to także zawodniczki z najwyższej światowej półki. Niewiele jednak brakowało, a Lićwinko nie wystąpiłaby w Łodzi. Halowa mistrzyni świata zrezygnowała ze startu w Copernicus Cup w Toruniu ze względu na kontuzję kostki. - Nie skoczę już tak wysoko, żeby pobić kolejny rekord Polski - mówi zawodniczka. - Rozpoczęłam już ciężki trening do Halowych Mistrzostw Europy w Pradze. Dyspozycja przyjdzie dopiero na początek marca.

Nowy rekord Polski w Łodzi?

W skoku o tyczce wystartuje m.in. świetnie spisujący się w tym sezonie Piotr Lisek, który pobił rekord Polski (5,87 m). Będzie miał solidną konkurencję, ponieważ w Atlas Arenie zaprezentują się także Raphael Holzdeppe, Konstadinos Filippidis czy Paweł Wojciechowski. - Polskie zawody są dla mnie ważniejsze niż zagraniczne - przyznaje Lisek. - Będę się starał zahaczyć o nowy rekord Polski. Startuję w wielu mityngach, bo to dla mnie dobry trening i zabawa. Przyjdzie jeszcze czas na ciężką pracę.

W pchnięciu kulą wystartują zaś Christian Cantwell i Ryan Whiting, z którymi będzie rywalizował... 17-letni Konrad Bukowiecki. To jedna z największych polskich nadziei lekkoatletycznych. Zawodnik Gwardii Szczytno jest mistrzem świata juniorów, mistrzem olimpijskim młodzieży oraz rekordzistą świata juniorów młodszych. Co więcej, uzyskał już minimum na HME w Pradze. - Mogę obiecać, że dam z siebie wszystko - zapewnia Bukowiecki. - Wygrać będzie bardzo ciężko. Może nie wyglądam, ale mam dopiero 17 lat. Ciężko będzie pokonać zawodników tak ogromnej klasy.

Początek mityngu o godz. 17. Ostatnie bilety będą czekały na kibiców w kasach Atlas Areny. Transmisja telewizyjna rozpocznie się również o 17 (TVP Sport) oraz 19 (TVP2).

Program minutowy:

rozpoczęcie (godz. 17), skok o tyczce M, pchnięcie kulą niepełnosprawni (17.45), el. 60m K (dwie serie, 18.05), el. 60 m ppł K (2 serie), skok wzwyż K (18.20), el. 60m ppł M (2 serie, 18.35), el. 60m M (2 serie), pchnięcie kulą M (18.50), finał 60m K (19.10), finał 60m ppł K (19.20), finał 60M ppł M (19.35), finał 60m sprint M (19.45).

Więcej o: