Sport.pl

Widzew nadal w ekstraklasie, a ŁKS zostanie w I lidze

Koszykarki Widzewa nadal będą grać w ekstraklasie, bowiem rozgrywki zostaną poszerzone do 14 drużyn. Dziką kartę ma za to dostać ŁKS
W czwartek przedstawiciele klubów Tauron Basket Ligi Kobiet spotkają z działaczami Polskiego Zawiązku Koszykówki w Bydgoszczy. - Nie jest tajemnicą, że tematem rozmów będzie rozszerzenie ekstraklasy kobiet do 14 drużyn - wyjaśnia Adam Romański, dyrektor PZKosz. Na spotkanie wybiera się Ryszard Andrzejczak, prezes sekcji koszykarek Widzewa. W minionym sezonie łodzianki zdegradowane zostały do I ligi, ale po rozgrywkach działacze zadeklarowali, że jeżeli pojawi się taka możliwość, będą chcieli, aby drużyna wystąpiła w ekstraklasie. - I z takim przesłaniem jedziemy do Bydgoszczy - deklaruje Andrzejczak. - Nie ukrywam, że organizacyjnie jesteśmy nadal gotowi, aby zagrać w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Wszystko wskazuje na to, że oprócz Widzewa i beniaminków (JAS FBG Sosnowiec i MUKS Poznań) stawkę uzupełni też drugi spadkowicz, czyli Basket Gdynia. Podczas spotkania przedstawiciele klubów mają złożyć deklaracje, a ewentualną licencję na grę w ekstraklasie w późniejszym terminie wyda PZKosz.

Dyrektor Romański dodaje, że związek ma też plan, aby w nowym sezonie powiększyć nie tylko ekstraklasę, ale również pierwszą ligę do 24 zespołów. Oznacza to, że ŁKS, który w poprzednim sezonie nie wygrał nawet meczu, dostanie tzw. dziką kartę i po wakacjach region łódzki będą reprezentować w pierwszoligowych rozgrywkach cztery zespoły: ŁKS, Basket Aleksandrów, Dekorex Grot Pabianice i Alles Głowno.

Więcej o: