Sport.pl

Dwa tygodnie dzielą rugbistów Master Pharm Budowlanych Łódź od najważniejszego meczu sezonu

RUGBY. Arka Gdynia - Master Pharm Budowlani Łódź. Mecz o złoto
Długo trwała przepychanka z ustaleniem terminu meczu o złoty medal. Najpierw kością niezgody był wybór stadionu, a następnie znalezienie wolnego terminu, aby przeprowadzić transmisję telewizyjną. Ostatecznie mecz Arki z Master Pharm Budowlanymi rozegrany zostanie 5 lipca o godz. 20.30, na narodowym stadionie rugby w Gdyni.

Trener łodzian Przemysław Szyburski przed finałem nie planuje specjalnych przygotowań. - Nie będziemy podejmować nadzwyczajnych działań. Po prostu będziemy trenować cztery razy w tygodniu na obiekcie SMS. Będą też spotkania z panią psycholog sportu, a generalnym sprawdzianem formy będzie ostatni mecz ligowy z Arką - zapowiada szkoleniowiec. Przed 5 lipca łodzian bowiem czeka właśnie ligowy pojedynek z Arka, po którym - według Szyburskiego - wykrystalizuje się ostateczny skład na wielki finał. - Na pewno w spotkaniu ligowym będziemy chcieli sprawdzić niektóre założenia taktyczne. Oczywiście, że nie wszystkie, bo nie można odkryć do końca kart, ale na pewno nie zlekceważymy tego sprawdzianu. Od wywalczenia miejsca w finale wszystko zostało podporządkowane najważniejszemu spotkaniu sezonu - tłumaczy Szyburski.

Dlatego rugbiści będą mieć na stadionie łódzkiego SMS do użytku nie tylko płytę trawiastą, ale także ze sztuczną nawierzchnią, bo taka jest w Gdyni. Szyburski dodaje, że oprócz zajęć czysto sportowych, zawodnicy będą analizować mecz Arki na wideo, by znaleźć wreszcie sposób na jej pokonanie. W tym sezonie oba zespoły zmierzyły się cztery razy - zawsze lepsi byli gdynianie. - Raz byliśmy nawet blisko pokonania Arki [Budowlani ulegli tylko 13:15 - przyp. red.], ale zabrakło skuteczności w kopach na bramkę, co zaważyło na końcowym wyniku - przypomina trener łodzian.

W klubie czynione są starania, aby w najważniejszym meczu sezonu zagrali zawodnicy młyna: "młodszy" Piotr Karpiński i Emil Kowalewski, który dłuższy czas pauzował. Dlatego ten drugi sprawdzony zostanie w pierwszym ze spotkań z Arką. Z kolei leczącego kontuzję łącznika ataku Patryk Reksulak czeka wkrótce konsultacja lekarska, po której będzie wiadomo, czy zagra w finale.

Krzysztof Serafin, prezes klubu, nie wyklucza sytuacji, że drużyna wyjedzie na minizgrupowanie w okolice Gdańska, którego celem będzie integracja zespołu przed finałem. - Rywale popełniają też błędy, które musimy wykorzystać. Ważne, aby psychicznie udało nam się odblokować, a gdy tak się stanie, będzie dobrze - wierzy prezes.

Więcej o:
"/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!
 
  • Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu