Sport.pl

Start Gniezno - Orzeł Łódź. Zwycięstwo oznacza utrzymanie

Żużlowcy Orla Łódź już w niedzielę mogą sobie zapewnić bezpośrednie utrzymanie w I lidze. By tego dokonać, podopieczni trenera Lecha Kędziory muszą wygrać ze Startem Gniezno.
ŻUŻEL. W 10. kolejce pierwszej ligi Orła Łódź czeka wyjazdowe spotkanie ze Startem Gniezno, najsłabszym zespołem w lidze. Wprawdzie obie ekipy sąsiadują ze sobą w tabeli, ale łodzianie mają na koncie trzy wygrane, a rywale same porażki. W pierwszej rundzie Orzeł u siebie pokonał Start 49:40, ale aż 32 punkty wtedy zdobyli w sumie Rory Schlein, Mariusz Puszakowski i Nicolai Klindt, którzy w niedzielę nie pojadą, bo leczą groźne kontuzje. Oprócz Jakuba Jamroga, który w pierwszym meczu wywalczył siedem punktów, trener Orła powołał Hansa Andersena, Kamila Adamczewskiego, Witalija Biełousowa, Borysa Miturskiego i Oskara Polisa, ale łódzki szkoleniowiec przed meczem może dokonać dwóch zmian. W spotkaniu w Gnieźnie prawdopodobnie nie pojedzie drugi łódzki młodzieżowiec Sebastian Niedźwiedź, który po urazie łopatki nadal odczuwa spory ból.

W klubie z Gniezna trwają zmiany organizacyjne, bo rezygnację złożył prezes, a trener oddał się do dyspozycji zarządu, ale trener Kędziora przyznaje, że to nie będzie łatwy mecz.

Tym bardziej że do kadry Startu wracają Jonas Davidsson i Bjarne Pedersen. Ponadto pojadą: Norbert Kościucha, Adrian Gomólski, Zbigniew Suchecki i Michał Piosicki. Początek niedzielnego meczu o godz. 13.45.

Więcej o: