Lekkoatletyczne MP. Siedem medali, tylko Kszczot i Urbanek na mistrzostwa świata

Siedem medali zdobyli lekkoatleci z Łódzkiego podczas mistrzostw Polski w Krakowie. Tylko dwóch z nich pojedzie do Pekinu na mistrzostwa świata.
Z zawodników z Łódzkiego najlepiej spisał się Adam Kszczot z RKS Łódź, który w biegu na dystansie 800 metrów wywalczył złoty medal. Zawodnik rozegrał ten bieg w swoim stylu. Przez 600 metrów utrzymywał drugą pozycję za prowadzącym Marcinem Lewandowskim, a w końcówce przyspieszył. Wygrał zdecydowanie z czasem 1:46,70. - Muszę podziękować Marcinowi, że zdecydował się prowadzić - mówi Kszczot. - Rozprowadził bieg, a ja czekałem do końca, bo na prostej wiało. Ustawiłem się tak, by wiatr jak najmniej mi przeszkadzał. W końcówce zaatakowałem i odniosłem zwycięstwo. Ostatnie metry mam dopracowane.

Choć uzyskany w Krakowie wynik Kszczota nie jest rewelacyjny, to dla łodzianina najważniejsze jest piąte już złoto w karierze i budowanie formy przed zbliżającymi się mistrzostwami świata w Pekinie. Biegacz RKS ma apetyt na medal, co potwierdzają jego ostatnie wyniki. Podczas mityngu Diamentowej Ligi w Monako uzyskał wynik tylko o 0,15 s gorszy od swojej życiówki. Kszczot planuje pobić rekord Polski należący do jego idola Pawła Czapiewskiego (1:43,22), ale to nie wszystko. - Wkrótce będę przygotowany, by pobiec poniżej 1:43 - ambitnie zapowiada zawodnik. - Do Monako pojechałem po ciężkim obozie w Zakopanem, a uzyskałem tak dobry wynik. To dobry prognostyk. Do Pekinu lecę po medal.

Złoto w skoku wzwyż wywalczył także Sylwester Bednarek z RKS Łódź. Zawodnik nie zanotował jednak dobrego wyniku, bowiem złoty medal dał mu zaledwie wynik 2,25 m. Aby pojechać do Pekinu, musiał skoczyć 5 cm wyżej. Na najwyższym stopniu podium stanęła także Teresa Dobija z AZS Łódź, która startowała w skoku w dal. Wynik 6,43 m także nie pozwoli jej jednak na wyjazd do Pekinu.

Srebrny medal w rzucie dyskiem zdobył Robert Urbanek z MKS Aleksandrów Łódzki (64,02 m). Zawodnik pochodzący z Łęczycy przegrał tylko z Piotrem Małachowskim (65,60 m). - Cieszy mnie taki wynik po ciężkim obozie i bez żadnego odpoczynku ani odpuszczenia. To był start z marszu, a forma musi przyjść na mistrzostwa świata - komentuje Urbanek.

Wicemistrzem Polski w trójskoku został także Karol Hoffman (MKS Aleksandrów), który wrócił po kontuzji kolana. Jego rezultat (16,29 m) nie pozwolił mu jednak na wyjazd na mistrzostwa świata. - Tragedii nie ma, bo Karol nie odzyskał jeszcze pełnej motoryki po operacji - opowiada Leszek Lipiński, trener zawodnika. - Niestety pojawił się drobny błąd techniczny, który odgrywa dużą rolę w prędkościach przelotowych. To spowodowało słabszy wynik. Cieszymy się ze srebrnego medalu, choć zwycięzca Adrian Świderski oddał tylko jeden poprawny skok.

Trzeci w konkursie trójskoku był Bartosz Bonecki z AZS Łódź (16,06), a również brązowy krążek w tej samej dyscyplinie zdobyła jego klubowa koleżanka Martyna Bielawska (13,27 m).

Kontuzja z kolei wykluczyła ze startu Adriana Strzałkowskiego z MKS Aleksandrów, ostatnią łódzką nadzieję na Pekin. Skoczek w dal nabawił się urazu podczas mityngu w Kutnie.