Sport.pl

Tenis. Kamil Majchrzak gra w Bundeslidze. "To bezcenne doświadczenie"

Kamil Majchrzak, tenisista MKT Łódź, został włączony do niemieckiej drużyny Badwerk Gladbacher HTC. Dla 19-letniego zawodnika z Piotrkowa gra na takim poziomie to bezcenne doświadczenie.
Majchrzak po kontuzji kolana wziął udział w dwóch turniejach z cyklu ITF Futures. W rywalizacji singlowej, zarówno w rumuńskim Fokszany, jak i czeskim Brnie, zakończył zawody na ćwierćfinałach. - Osiem dni przerwy dało o sobie znać - mówi "Wyborczej" Jakub Ulczyński, trener Majchrzaka. - Gra Kamila na razie jest bardzo nierówna. Potrafi wygrać seta w znakomitym stylu, a za chwilę grać o wiele słabiej. Tutaj wychodzą niestety wolne dni, kiedy nie robiliśmy nic, bo Kamil odczuwał ból w kolanie. Generalnie jednak forma rośnie, z czego jesteśmy zadowoleni.

Co ciekawe, 19-latek z Piotrkowa Trybunalskiego w tym sezonie gra w niemieckim zespole Badwerk Gladbacher HTC, który występuje w Bundeslidze. Majchrzak w pierwszym meczu z faworyzowanym TK Kurhaus Lambertz Aachen zagrał jako pierwsza rakieta i zmierzył się z Urugwajczykiem Pablo Chuevasem. To doświadczony zawodnik, który aktualnie zajmuje 27. miejsce w rankingu ATP. Polak wygrał pierwszego seta 6:4, jednak w kolejnym uległ 5:7. Do rozstrzygnięcia meczu potrzebny był supertie-break, który rozgrywany jest zamiast trzeciego seta. Majchrzak przegrał 5:10. - Przegrałem, ale to dla mnie bezcenne doświadczenie, nieosiągalne dla mnie na razie nigdzie indziej - cieszy się młody zawodnik.

Jak piotrkowianin znalazł się w tak silnych rozgrywkach, jakimi jest Bundesliga? - Angaż w Niemczech załatwił Kamilowi Bartłomiej Dąbrowski, który również gra w innej drużynie za naszą zachodnią granicą - tłumaczy Ulczyński. - W Badwerk Gladbacher HTC szukali dobrego zawodnika, a Bartek polecił właśnie Kamila. W lidze gramy tylko dwa mecze, bo ponownie pojedziemy do Niemiec pod koniec lipca. To świetna sprawa, bo to wyjazd na jeden dzień, nie gra się trzeciego seta, a samolot leci godzinę. Przy tym Kamil może zebrać bezcenne doświadczenie, bo z tak silnymi zawodnikami, ze względu na swój ranking ATP, na razie nie zagra.

I dodaje: - Kamil wciąż jest zawodnikiem MKT, ale za granicą może grać w innych klubach. Wielu tenisistów tak robi, bo dzięki temu można zarobić pieniądze na straty. Nie każdy może grać w Bundeslidze, dlatego dla Kamila to świetna sprawa. W przegranym deblu Majchrzak z Marcinem Gawronem zmierzyli się z duetem Philipp Kohlschreiber/Philipp Petzschner. To naprawdę cenne lekcje dla tak młodego tenisisty.

Co więcej, Majchrzak został też powołany do reprezentacji Polski na mecz Pucharu Davisa z Ukrainą. Po kilku treningach w Szczecinie, kapitan Radosław Szymanik zdecydował, że na kort jako drugi singlista wyjdzie jednak Michał Przysiężny, który lepiej radzi sobie na szybkiej nawierzchni. Ostatecznie Polacy pokonali Ukraińców 3:1.

Teraz Majchrzak będzie miał dwutygodniową przerwę, a następnie wystartuje w zawodach ATP Challenger. - Najważniejsze, że Kamilowi nie dokucza już kolano. Mocno się rozciągał, intensywnie się rehabilitował. Jest wszystko dobrze, więc teraz tylko do przodu - uśmiecha się Ulczyński.

Więcej o: