Adam Kszczot startuje w Diamentowej Lidze w Zurychu. Pobije rekord Polski?

Adam Kszczot w czwartek stanie przed szansą pobicia rekordu Polski w biegu na 800 metrów. Wicemistrz świata weźmie udział w mityngu Diamentowej Ligi w Zurychu
Zawodnik RKS Łódź w tym sezonie biega bardzo szybko. Już kilkakrotnie zbliżył się do swojego rekordu życiowego, który wynosi 1.43,30. Ewentualna nowa życiówka Kszczota będzie najprawdopodobniej nowym rekordem Polski. Obecnie najlepszy wynik należy do Pawła Czapiewskiego, wynosi 1.43,22 i został pobity właśnie w Zurychu.

- Pobicie mojego rekordu przez Adama w tym sezonie to tylko formalność - mówi Czapiewski. - Rekord Polski mu się po prostu należy. On przebija mnie w biegu na 800 metrów pod każdym względem. Jest najbardziej utytułowanym zawodnikiem na tym dystansie w historii, dlatego z czasem zostanie też do kompletu rekordzistą. Może pobiec nawet w granicach 1.42,50.

Najbliżej ustanowienia najlepszego wyniku w kraju Kszczot był przed mistrzostwami świata w Pekinie. Bardzo szybko pobiegł podczas mityngów Diamentowej Ligi w Monako (1.43,45) i Londynie (1.44,85). - Gdyby w Monako nie popełnił kilku błędów, już wtedy pobiłby rekord Czapiewskiego - ocenia Zbigniew Król, trener Kszczota, a przed laty Czapiewskiego. - Brakowało mu zaledwie 0,23 s. W Londynie Adam, zmieniając tor do wyprzedzenia, nadłożył pięć metrów, a to dodatkowe 0,7 s. Gdyby nie dał się zamknąć, wygrałby z równie dobrym czasem.

- Paweł od kilku lat już się buja na pozycji rekordzisty - uśmiecha się Kszczot. - Wiem, że jestem w stanie pobić ten rezultat, tym bardziej że byłem w tym sezonie już blisko. Czuję, że będę biegał jeszcze bardzo szybko. Próba będzie podjęta właśnie w Zurychu, a jeśli się nie uda, to później w Berlinie lub Brukseli. Mityng w Rieti, gdzie ustanowiłem swoją aktualną życiówkę, też ewentualnie wchodzi w grę.

Dla łodzianina, który wczoraj obchodził 26. urodziny, mityng w Zurychu będzie okazją do rewanżu za finał mistrzostw świata. W Szwajcarii pobiegnie bowiem Kenijczyk David Rudisha, który jako jedyny wyprzedził Polaka. Stawkę najlepszych uzupełnią Etiopczyk Mohammed Aman oraz Marcin Lewandowski. Kszczot ma też dobre wspomnienia ze szwajcarskiego stadionu, ponieważ to tam rok temu wywalczył tytuł mistrza Europy. - W Pekinie musiałem sobie poradzić z rywalami, którzy biegają po 1.42 min i tego dokonałem. Nie oznacza to jednak, że ja nie będę osiągał takich wyników. Proszę śledzić najbliższe mityngi - uśmiechał się tuż przed wylotem do Zurychu Kszczot.

W Szwajcarii wystartuje także Robert Urbanek, brązowy medalista z Pekinu w rzucie dyskiem. Zawodnik MKS Aleksandrów Łódzki będzie rywalizował m.in. z Piotrem Małachowskim, Estończykiem Gerdem Kanterem i Belgiem Philipem Milanovem. Początek konkursu o godz. 17.55. Kszczot wystartuje zaś o 20.37.