Sport.pl

Eurobasket 2015 - Łódź koszykarską potęgą w reprezentacji Polski

Choć w województwie łódzkim nie ma silnej drużyny koszykarskiej, to pochodzi z niego aż trzech reprezentantów Polski, którzy grają w Eurobaskecie
We Francji, Chorwacji, Niemczech i na Łotwie rozgrywane są mistrzostwa Europy koszykarzy. Reprezentacja Polski prowadzona przez Mike'a Taylora w grupie eliminacyjnej we Francji spisuje się doskonale. Polacy awansowali do 1/8 finału z trzeciego miejsca, a sobotę zagrają z Hiszpanią o ćwierćfinał. Spotkanie rozegrane zostanie o godz. 18.30.

Region łódzki w koszykówce męskiej jest niemal pustynią. Ostatnio ŁKS występował w ekstraklasie w sezonie 2011/2012. Zajął wtedy ostatnie miejsce, ale nie spadł, bo liga była zamknięta. Szefowie klubu wycofali jednak drużynę z rozgrywek, a licencję sprzedali Rosie Radom. Wcześniej jednak byliśmy potęgą, zdobywaliśmy medale mistrzostw Polski. Ostatni raz na podium ŁKS stanął w 1978 r. - zajął trzecie miejsce, a Wojciech Fiedorczuk został wybrany na najlepszego zawodnika sezonu. W latach 40. i 50. Włókniarz, czyli ŁKS, Spójnia (późniejsze Społem) i YMCA wygrywały ligę. Teraz z łódzkich zespołów w drugiej lidze występuje AZS UŁ Szkoła Gortata Łódź.

Zaskakujące jest jednak to, że z województwa łódzkiego pochodzi aż trzech reprezentantów Polski. Więcej nie ma żaden region w Polsce. Najbardziej znany oczywiście to Marcin Gortat, wychowanek ŁKS, a obecnie Washington Wizards. Według Jacka Lewandowskiego, pierwszego trenera naszej gwiazdy, Gortat w mistrzostwach nie błyszczy, gdyż to zadaniowy zawodnik. - Marcin gra na swoim normalnym poziomie. Raz ma słabsze, raz lepsze mecze. Jego zadanie w NBA to zbiórki i bloki, a nie seryjne zdobywanie punktów. Dlatego w kadrze ciężko jest mu wziąć ciężar gry na siebie - uważa Lewandowski.

Drugim wychowankiem ŁKS w reprezentacji jest Karol Gruszecki. Dla 26-letniego rozgrywającego to dopiero pierwsze powołanie do kadry. Zadebiutował w niej 1 sierpnia w wygranym meczu z Czechami 70:52. - To pierwszoroczniak, który do tej pory nie rozgrywał poważnych spotkań, dlatego na mistrzostwa pojechał po naukę - dodaje Lewandowski. Co łączy Gortata i Gruszeckiego? Obaj zaczynali od gry w piłkę nożną. - Karol ma za sobą najlepszy sezon w karierze - podkreśla Piotr Zych, przed laty trener Gruszeckiego. - To dobry obrońca, na długie ręce, ale na razie trudno mu wygrać rywalizację z Ponitką i Waczyńskim. Jestem przekonany, że w przyszłości bardzo przyda się naszej reprezentacji - uważa. Gruszecki z ŁKS trafił do Polonii Warszawa, później próbował sił w USA i Belgii, a teraz występuje w Stelmecie Zielona Góra.

Ostatnim reprezentantem Łódzkiego jest Damian Kulig, wychowanek Piotrcovii. - Pamiętam Damiana doskonale z czasów, kiedy był jeszcze zawodnikiem drużyny z Tychów, z którą ŁKS walczył w I lidze. Ma charakter, bo przebijał się do coraz lepszych klubów - mówi Zych. W ostatnim sezonie 28-letni skrzydłowy (204 cm wzrostu) był graczem mistrza Polski Turowa Zgorzelec, a latem podpisał kontrakt z Trabzonsporem. - Damian nie jest chyba w optymalnej formie, ale w ubiegłym sezonie w meczach Euroligi był najlepszym strzelcem Turowa. Miał dobry mecz z Finlandią, nieźle też zagrał z Izraelem. To zawodnik, który na długie lata może być pożyteczny w kadrze - ocenia Zych.

Były trener ŁKS podkreśla, że w kadrze Polski na Eurobasket mogło być nawet sześciu zawodników z Łódzkiego. - W szerokiej kadrze byli Michał Michalak i Jarosław Mokros oraz łodzianin Maciej Lampe - wylicza.

W sobotę Polska zagra z Hiszpanią, mającą w składzie takie gwiazdy jak Pau Gasol (Chicago Bulls), Rudy Fernandez, Sergio Llull i Sergio Rodriguez (wszyscy Real Madryt). - To chyba ostatnia drużyna, na którą trener Taylor chciał wpaść w 1/8 finału. Na szczęście Hiszpania na razie w mistrzostwach nie zachwyca. Aby wygrać, Polska musi zagrać na 100 procent swoich możliwości - argumentuje Zych.

Więcej o: