Sport.pl

Polsat Boxing Night. Saleta po walce z Adamkiem: "Za pieniądze do ringu już nie wyjdę"

Przemysław Saleta przegrał z Tomaszem Adamkiem podczas gali Polsat Boxing Night i zakończył zawodową karierę. - Jeśli już wyjdę do ringu, to charytatywnie czy pokazowo - mówi zawodnik
Saleta poddał się po piątej rundzie walki z Adamkiem. Dlaczego? - W drugiej rundzie uszkodziłem sobie bark - podkreśla. - W czwartej było już na tyle źle, że nie mogłem się nim zasłaniać, a nawet podnosić ręki. Reakcja była spowolniona. Wygrały zdrowie i rozsądek. Uznałem, że bez sensu jest dalej walczyć. Tomek to nie jest zawodnik, z którym można wygrać jednym ciosem, i to jedną ręką.

I dodaje: - Spodziewałem się tak silnego Tomka. Nie było to dla mnie zaskoczeniem. Ale żeby zamęczyć Adamka, to nie wystarczy za nim chodzić, ale zadawać ciosy, a to dla mnie było trudne. Szybkość i mobilność były kluczem do zwycięstwa Tomka. On zadawał kilka ciosów, ale nie trafiał mnie więcej niż jednym ciosem. Ja jednak nie nadążałem, żeby odpowiedzieć, tym bardziej że bez jednej ręki. Jest mi wstyd i za to przeprosiłem, bo nie wyobrażałem sobie takiej sytuacji. Trzeba jednak pamiętać o tym, że niektórzy po walce lądują na wózku inwalidzkim. Pal licho, jeśli nie mogłem zadawać ciosów lewą ręką, ale ja nie byłem się w stanie bronić. Zrobiło się niebezpiecznie.

Tym samym Saleta zakończył zawodową karierę. Czy w ciągu swojej długiej przygody ze sportem chciał zrobić coś inaczej? - Wiele rzeczy bym zrobił inaczej, ale niczego nie żałuję - mówi. - Wszystkie wydarzenia, czy to pozytywne, czy negatywne, ukształtowały moją osobę. Poza tym czasu się nie cofnie. Rzeczywiście, decyzja o zakończeniu występów, za które dostaję pieniądze, jest definitywna. Lewy bark jest przeciążony. Wydawało mi się, że wszystko jest OK, ale w czasie walki bark nie wytrzymał. To nie byłoby fair wychodzić do ringu i dostawać pieniądze. Jeśli już, to charytatywnie czy pokazowo. Nie wyobrażam sobie jednak życia bez boksu i sportu.

Jak Saleta ocenia szanse Adamka w dalszych jego walkach? - To zależy z kim. Poziom boksu w najlepszej dziesiątce wagi ciężkiej jest mocno zróżnicowany - mówi Saleta. - Trudno jest mi oceniać. Tomek był dobrze przygotowany do mnie, ale nie wiem, jak będzie z innymi. Musiałbym zobaczyć nagranie z tej walki, może wtedy byłoby mi łatwiej coś powiedzieć.

Więcej o:
Komentarze (1)
Polsat Boxing Night. Saleta po walce z Adamkiem: "Za pieniądze do ringu już nie wyjdę"
Zaloguj się
  • pan_polski

    Oceniono 4 razy 2

    Chuck Norris dałby radę. Panie Przemku, proszę się nie poddawać. Można walczyć jedną ręką. W ogóle dużo ciekawych rzeczy można robić jedną ręką.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX