Zbigniew Bródka tłumaczy słabszy początek sezonu

W dotychczasowych konkursach Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim Zbigniew Bródka nie prezentuje się najlepiej. W rozmowie z portalem eurosport.onet.pl panczenista tłumaczy swoją słabszą dyspozycję
W ostatnich dwóch konkursach mistrz olimpijski z Soczi na dystansie 1500 m musi startować w słabszej dywizji B. - Ta sytuacja nie jest łatwa dla mnie, ale z kolei bardzo mnie mobilizuje, choć nie ukrywam, że bardzo mnie denerwuje - mówi zawodnik z Domaniewic. - Chcę jak najszybciej wrócić na swój poziom i do grupy A. To jest mój najbliższy cel. W łyżwiarstwie szybkim jest teraz bardzo wysokim poziom. Do tego bardzo szybko zmienia się układ sił. W różnych konkurencjach jest wielu topowych zawodników, którzy jeżdżą w grupie B. Nie tylko zatem tylko mnie spotkał ten los.

Bródka wie już, dlaczego słabiej rozpoczął sezon. - Choć nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo na moją słabszą dyspozycję nałożyło się kilka różnych elementów - mówi panczenista. - To są między innymi też te nowinki, które chciałam wprowadzić do treningu. Oczywiście wiązało się z tym pewne ryzyko i zdawałem sobie z tego sprawę, bo zrobiłem to tuż przed rozpoczęciem sezonu. Byłem świadom tego, że może to wypalić i wtedy będzie bardzo dobrze, albo eksperyment się nie uda i będzie źle. Niestety górę wzięła ta druga opcja. Teraz powoli muszę zacząć wychodzić na prostą, bo, nie ma co ukrywać, nie jest najlepiej. Mogło być jednak bardzo dobrze i wtedy po prostu cieszyłbym się z tego, że podjąłem takie ryzyko.

Więcej na eurosport.onet.pl.