Piotrkowianin znów gra o pierwsze miejsce w tabeli I ligi

Drużyny występujące w niższych liga rozegrają ostatnią w tym roku kolejkę. Najciekawiej zapowiada się spotkanie w Piekarach Śląskich
I liga, grupa A

Kolejny mecz na szczycie z udziałem Piotrkowianina. Dzięki wygranej w poprzedniej kolejce z Ostrovią Ostrów Wielkopolski 39:34, Olimpia wskoczyła na drugie miejsce w tabeli ligi i traci już tylko dwa punkty do podopiecznych Rafała Przybylskiego. Zwycięstwo dałoby jej więc pozycję lidera po rundzie jesiennej. Gospodarze mają bardzo doświadczony na pierwszoligowych boiskach zespół. Piotrkowscy kibice z pewnością doskonale znają Mariusza Kempysa, który grał w Piotrkowie przez jeden sezon. Rozgrywający Olimpii to prawdziwy weteran, przed laty był nawet królem strzelców Superligi. W obecnych rozgrywkach także należy do najskuteczniejszych w lidze. W 12 meczach rzucił już 76 bramek. Tyle samo goli ma na koncie Arkadiusz Kowalski, a dwa mniej utalentowany skrzydłowy - Łukasz Płonka. Ograniczenie pola manewru tym trzem zawodnikom będzie kluczem do sukcesu Piotrkowianina. Goście jadą do Piekar Śląskich w najmocniejszym składzie. Mimo iż atut własnej hali będzie po stronie Olimpii, to faworytami pozostają zawodnicy z Piotrkowa.

<b>Olimpia Piekary Śląskie - MKS Piotrkowianin

Sobota, godz. 18</b>

II liga, grupa mazowiecka

W poprzednim sezonie rzutem na taśmę Anilana wyprzedziła w ligowej tabeli akademików z Lublina. W tych rozgrywkach obydwa zespoły dzieli przepaść. Gospodarze są zaledwie punkt nad strefą spadkową, łodzianie zaś wciąż utrzymują kontakt z liderem z Białej Podlaski. Dlatego też jadąca do Lublina jedynie bez kontuzjowanego Daniela Stępnia Anilana będzie murowanym faworytem.

<b>AZS UMCS Lublin - Politechnika Anilana Łódź

Niedziela, godz. 15</b>

Ostatnia szansa przed Włókniarzem Konstantynów, by zakończyć rundę jesienną nad strefą spadkową. Warunkiem jest zwycięstwo z Czarnymi Regimin. Goście - jak na beniaminka - spisują się powyżej oczekiwań. O ich sile przekonały się chociażby ChKS i Pabiks, które gładko przegrały z Czarnymi we własnych halach. Przed dwoma tygodniami w meczu ze Szczypiorniakiem Dąbrowa Białostocka konstantynowianie odrabiając 9-ciobramkową stratę udowodnili, że "niemożliwe nie istnieje". Mimo że nie będą faworytami meczu z Czarnymi, nie należy ich skreślać. O wygraną będzie tym razem trudniej niż w poprzednich meczach, bowiem w zespole z Konstantynowa prawdopodobnie zabraknie jej lidera - Filipa Jencza.

<b>Włókniarz Konstantynów Łódzki - Czarni Regimin

Sobota, godz. 17.30</b>

Chociaż zawodnicy z ChKS w ostatnich dwóch meczach nie zachwycili, to jednak zdołali zgarnąć cztery punkty zrównując się w tabeli z Trójką Ostrołęka. Sobotni rywal łodzian nie ma miłych wspomnień z bieżącego sezonu. Kilka tygodni temu ostrołęczanie doznali kompromitującej porażki z Anilaną 19:40. W całej rundzie z wyjazdów zawodnicy Trójki przywieźli raptem trzy punkty. Dlatego wydaje się, że obowiązkiem ChKS jest wywalczenie kompletu oczek.

<b>ChKS Łódź - UMKS Trójka Ostrołęka

Sobota 12.12.2015, g.18:30</b>

Przed Pabiksem ogromna szansa na opuszczenie ostatniego miejsca w ligowej tabeli i przedłużenie szans na utrzymanie. Rywalem pabianiczan będzie beniaminek, który na koncie ma tylko trzy punkty więcej od gospodarzy. Pabianiczanie wystąpią w tym meczu bez pauzującego za czerwoną kartkę Bartosza Gościłowicza, ale nawet bez niego są faworytami.

<b>SPR Pabiks Pabianice - KS Szczypiorniak Dąbrowa Białostocka

Sobota, godz. 18.30</b>

Mecz na szczycie mazowieckiej II ligi: liderujący spadkowicz z Białej Podlaskiej podejmie depczący mu po piętach zespół z Wielunia. W dotychczasowej historii pojedynków między tymi ekipami MKS nie wygrał ani razu. Podopieczni Tomasza Derbisa z MKS z sezonu na sezon grają jednak coraz lepiej, dlatego ewentualna wygrana z akademikami z Białej Podlaskiej nie będzie sensacją. Gospodarze są na fali. Jedyne punkty stracili w pierwszej kolejce gdy w Sierpcu ulegli Mazurowi 23:22. Od tamtej pory wygrali wszystkie spotkania. Jeżeli wielunianie myślą o bezpośrednim awansie do I lig,i to nie mogą przegrać. Do Białej Podlaskiej jadą osłabieni brakiem jedynie Piotra Madeły.

<b>AZS AWF Biała Podlaska - MKS Wieluń

Sobota, g. 18