Sport.pl

UFC. Karolina Kowalkiewicz zwyciężyła w swoim debiucie!

Łodzianka Karolina Kowalkiewicz wygrała swoją pierwszą walkę w UFC, czyli największej federacji MMA na świecie. Zawodniczka Gracie Barra Łódź pokonała na pełnym dystansie Kanadyjkę Randę Markos
Dla łodzianki walka w Orlando była debiutem w prestiżowej kategorii UFC. Kowalkiewicz w pierwszej swojej walce w elicie MMA zmierzyła się z Kanadyjką Randą Markos. - Właśnie dla takich chwil trenuję przez całe życie i spełniam swoje marzenia. Jestem więc szczęśliwa, a nie zestresowana. Byłam na gali UFC w Krakowie i naprawdę mi się podobało. Już wtedy miałam nadzieję, że wkrótce i ja wystąpię w tym oktagonie. Dopięłam swego - mówiła w obszernej rozmowie z Łódź.sport.pl i "Wyborczą" łódzka fighterka.

Walka Kowalkiewicz została włączona do głównej karty gali UFC w Orlando, co było dla niej sporym wyróżnieniem. Wytrwali kibice czekali do godz. 2 nad ranem czasu polskiego, kiedy to łodzianka miała wyjść do oktagonu. Tradycyjnie wyszła przy piosence "Passenger" Iggy'ego Popa. To nakręciło ją do walki. Bruce Buffer, legendarny spiker UFC, przedstawił ją jako pochodzącą z Łodzi niepokonaną zawodniczkę (rekord 7-0) wagi słomkowej, do 52 kg.

Karolina rozpoczęła walkę spokojnie. Starała się punktować swoją rywalkę, której raczej marzyło się walczyć w parterze. Z czasem pojedynek toczył się w klinczu a Kanadyjka przyciskała Polkę do siatki. Próbowała też ją obalić, ale zawodniczka Gracie Barra Łódź świetnie się obroniła. Pod koniec walki Kowalkiewicz mocno trafiła rywalkę prawym prostym i wydawało się, że mogło jej to dać zwycięstwo w rundzie.

Druga runda należała zaś do Kandyjki. Co prawda Kowalkiewicz w pierwszej części posyłała umiejętne kopnięcia, ale z czasem Markos przejęła kontrolę "wsiadając" Polce na plecy. Rywalka Kowalkiewicz przez dłuższy czas kontrolowała walkę i podopieczna Marcina Rogowskiego musiała dać z siebie wszystko w trzeciej rundzie, by wygrać.

Decydujące starcie Kowalkiewicz rozpoczęła pewnie i w stójce atakowała rywalkę. Była stroną dominującą i zadawała więcej ciosów. Markos z czasem postanowiła znów zejść do parteru, ale Kowalkiewicz świetnie się obróciła. Próbowała atakować z góry, ale Kanadyjka umiejętnie się broniła. Do końca walki Kowalkiewicz próbowała jeszcze atakować, a ostatecznie starcie przerwał gong. Sędziowie ogłosili jednoglośną decyzję o zwycięstwie Polki i łodzianka wciąż pozostaje niepokonana!

Celem Kowalkiewicz jest zdobycie pasa mistrzowskiego w wadze słomkowej, który należy do olsztynianki Joanny Jędrzejczyk. - Mam nadzieję, że po dwóch, trzech wygranych walkach w UFC dostanę szansę starcia o pas - mówi łodzianka.

Czy to sportowiec, czy postać ze "Star Wars"? [QUIZ]


Czy Kowalkiewicz pokonałaby Jędrzejczyk?
Więcej o:
Komentarze (2)
UFC. Karolina Kowalkiewicz zwyciężyła w swoim debiucie!
Zaloguj się
  • sharn1

    Oceniono 2 razy 2

    Ludzie spokojnie. Wygrała z numerem 7 - super, ale zdominowała ją tylko w jednej rundzie. Kibicuję jej bardzo, ale nie piszcie o walce z Joanną bo na razie to przepaść. niech karolina okrzepnie w UFC, pnie się w rankingu i powalczy z paniami z czołówki, wtedy będzie gotowa na JJ.

  • slav_

    Oceniono 5 razy 1

    Dziewczyna atrakcyjna, temat ciekawy.
    Zdjęcia są fatalne, upozowane i sztuczne aż bolą zęby, nie wiem po co pokazuje się kilkakrotnie to samo ujęcie ("klikalność"?) a jak się pozoruje walkę to nie należy gapić się w obiektyw - jeśli nie wie tego "obiekt" to fotografujący powinien mu to uświadomić.
    Ale obawiam się że raczej "tak kazał" bo na zdjęciach z imienin u cioci muszą być zawsze widoczne wszystkie twarze bo inaczej to jest złe zdjęcie bo "wujka nie widać"....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX