Sport.pl

Wielki mistrz po raz pierwszy i ostatni raz w Atlas Arenie. Pedro's Cup już dziś

Maciej Nowocień
05.02.2016 , aktualizacja: 04.02.2016 18:21
A A A

MAŁGORZATA KUJAWKA

Tomasz Majewski, dwukrotny mistrz olimpijski w pchnięciu kulą, wystartuje dziś w mityngu Pedro's Cup 2016. Będzie to dla niego pierwszy i ostatni występ w Atlas Arenie
Każdy kibic musi kojarzyć 35-letniego Majewskiego. Najbardziej utytułowany polski lekkoatleta przez ostatnie dwadzieścia lat sportowej kariery zdobył dwa złote medale olimpijskie (Pekin i Londyn), a także wicemistrzostwo świata (2009), mistrzostwo Europy (2010), halowe mistrzostwo Europy (2009) oraz dwa brązowe krążki halowych mistrzostw świata (2008, 2012).

Pomimo sukcesów, trudno doszukać się u Majewskiego gwiazdorstwa. Zawodnik AZS AWF Warszawa przez lata na treningi dojeżdżał zatłoczonym metrem i znad książki spoglądał, czy już jest na stacji Stare Bielany. Stamtąd maszerował na akademicki obiekt, gdzie spotykał się z trenerem Henrykiem Olszewskim i innymi lekkoatletami.

Lubi wypić i dobrze zjeść

Majewski to typowy malkontent. Lubi narzekać. Rzadko jest zadowolony ze swoich pchnięć, mimo że osiąga dobre wyniki. Na zawodach po większości prób można zobaczyć grymas na jego twarzy, a z ruchów ust wyczytać niecenzuralne słowa. Ale poza kołem jest miły i chętny do rozmowy z kibicami. Można z nim podyskutować m.in. o literaturze. Przez rok sportowiec potrafi przeczytać około stu książek, a jako dziecko chciał zostać pisarzem. Jest także fanem koszykówki, a najbardziej trzyma kciuki za Detroit Pistons.

Majewski sporo czasu spędza też przy komputerze grając w "Heroes of Might and Magic". Ceni życie prywatne. Mimo wielu propozycji, nie zgodził się na udział w telewizyjnych programach z gwiazdami. Tym bardziej, że w niektórych musiałby trzymać dietę. A jak sam podkreśla, uprawia sport "dla normalnych", czyli taki, który nie wyklucza zjedzenia golonki czy wypicia czegoś mocniejszego. - Tak możemy wynagrodzić sobie ciężką pracę na treningach - śmieje się.

Gdyby policzyć odległość pchnięć Majewskiego podczas treningów i zawodów przez ostatnie 20 lat, na pewno wiele razy okrążyłaby ziemię. Kiedyś trzeba powiedzieć "stop". Majewski zaplanował, że karierę zakończy w 2016 roku, po igrzyskach olimpijskich w Rio. Wyczynowy sport nie kręci go tak, jak kiedyś, a poza tym narzekał na coraz więcej kontuzji. - Każdy sportowiec chciałby zakończyć karierę godnie, a mało któremu się udaje. Mam nadzieję, że w moim przypadku będzie dobrze - uśmiecha się ważący 140 kg lekkoatleta.

Zanim Majewski poleci do Brazylii, czekają go przygotowania do igrzysk. Jednym z elementów jest sezon halowy, który kulomiot rozpocznie w piątkowym mityngu Pedro's Cup w Atlas Arenie. Będzie to pierwszy start Majewskiego w łódzkiej hali. Rok temu nie przyjechał na mityng ze względu na kontuzję. - Cieszę się, że wracam do Łodzi, bo na zawodach byłem tu 17 lat temu - mówi "Wyborczej" Majewski. - Był to pierwszy rzut drugiej ligi seniorów. Miałem 18 lat i były to zawody na stadionie AZS. Wynik? Około 16 metrów. Na pewno więc pobiję swój rekord rzutów w Łodzi - uśmiecha się zawodnik.

Idzie młodość

W związku z zakończeniem kariery Majewski w piątek w Atlas Arenie wystąpi po raz pierwszy, ale też ostatni. - Cieszę się, że mamy sporo takich hal i jest problem, którą wybrać - mówi sportowiec. - W czasie mojej kariery infrastruktura się dopiero rozwijała. Teraz mamy naprawdę wiele obiektów, a i sama lekka atletyka bardzo się rozwinęła. Przyjeżdża do nas także sporo gwiazd i dobrze, że jest gdzie je oglądać.

W ostatniej chwili z łódzkiego mityngu wycofał się Amerykanin Ryan Whiting, główny przeciwnik Polaka w walce o zwycięstwo w Pedro's Cup. Oznacza to, że Majewski będzie rywalizował przede wszystkim z Konradem Bukowieckim. To 19-letni kulomiot Gwardii Szczytno, któremu zapowiada się podobną karierę, co naszemu wielkiemu mistrzowi. Na razie Bukowiecki bije wszelkie rekordy w kategoriach młodzieżowych, ale nieźle radzi sobie także wśród seniorów. - Cieszę się, że mam w Polsce coraz mocniejszych rywali i dożyłem czasów, w którym mam z kim rywalizować na krajowym podwórku - mówi Majewski. - Z każdym kolejnym sezonem poziom konkurencji rośnie i moim zdaniem jest najwyższy w historii. To już są naprawdę mocne wyniki. Ale zapewniam, że nie dam się łatwo zdetronizować młodym. Panuję w polskiej kuli od paru lat i jeszcze ten jeden sezon zamierzam popanować. W Łodzi zapowiada się świetne widowisko z Polakami w roli głównej. W Pedro's Cup startowałem już kilka razy [poprzednie edycje odbywały się w Bydgoszczy - przyp. red], ale tylko raz wygrałem.

Czy Majewskiego stać w Łodzi na dobry wynik? - Porównując z trzema ostatnimi sezonami, jestem lepiej przygotowany, a przede wszystkim zdrowszy - mówi lekkoatleta. - Przygotowania do sezonu halowego przebiegły bez kłopotu i wygląda to naprawdę nieźle. Przez 20 lat trudno poprawić pewne rzeczy, ale czuję się dobrze pod względem fizycznym. Przed igrzyskami pojadę jeszcze na zgrupowanie do RPA, a potem zacznę startować. Wszystko, by w Rio zaprezentować się jak najlepiej.

Nie tylko Majewski

Podczas Pedro's Cup w Atlas Arenie nie zabraknie także innych wielkich gwiazd lekkiej atletyki. Łącznie organizatorzy zaplanowali osiem konkurencji. Do Łodzi przyjechali m.in. Richard Kilty, Yunier Perez, Ewa Swoboda, Shara Proctor (bieg na 60 m), Orlando Ortega, William Sharman, Alina Tałaj, Karolina Kołeczek (bieg na 60 mm ppł), Kamila Lićwinko, Ruth Beitia, Sylwester Bednarek, Andrij Procenko (skok wzwyż), Paweł Wojciechowski, Konstadinos Fillipidis, Piotr Lisek (skok o tyczce). - Przyjechałam, by poskakać w dobrej atmosferze - zapowiada Lićwinko, halowa mistrzyni świata. - W zeszłym roku w Atlas Arenie skakało się bardzo dobrze. W tym czuję się lepiej, niż podczas poprzedniej edycji, więc mam nadzieję na dobry wynik.

Początek mityngu dzisiaj o godz. 17.15. Bilety wciąż można kupić w kasie hali, Empikach oraz portalu ebilet.pl. Transmisję telewizyjną przeprowadzi TVP Sport (od 17.30) oraz TVP2 (od 18.45). Impreza zakończy się o godz. 20.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Łódź - Wyniki/Terminarz wydarzeń

»