Sport.pl

Zawieszony w Polsce, startuje w Szwecji. Czy związek wreszcie go ukarze?

Adrian Strzałkowski, zawieszony skoczek w dal MKS Aleksandrów Łódzki, bezprawnie znalazł się na liście startowej mityngu Globen Galan w Sztokholmie. Ile czasu Polski Związek Lekkiej Atletyki będzie tolerował samowolkę sportowca?
O sprawie Strzałkowskiego pisaliśmy w "Wyborczej" w ubiegłym tygodniu. 26-letni halowy rekordzista Polski w skoku w dal sprawiał w klubie problemy dyscyplinarne. Spóźniał się na i nie przychodził na treningi, nie pojawiał się na badaniach lekarskich. Szala goryczy przelała się, gdy przy młodszych zawodnikach obraził swojego trenera Leszka Lipińskiego. W sierpniu ubiegłego roku MKS zdecydował się zawiesić Strzałkowskiego na rok. Łódzki Okręgowy Związek Lekkiej Atletyki podtrzymał decyzję klubu, ale poprosił o skrócenie zawieszenia, by Strzałkowski mógł przygotować się do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Tak też się stało.

Tymczasem pozbawiony praw zawodniczych Strzałkowski wciąż brał udział w zgrupowaniach PZLA, trenując pod kierunkiem jednego ze związkowych trenerów. Wystartował też w dwóch sprawdzianach w Spale. - Prawnicy PZLA uznali, że nie ma przepisu zabraniającego szkolenia w kadrze - mówił nam Janusz Krynicki, przewodniczący komisji ds. nagród i wykroczeń związku. - W związku z zawieszeniem Strzałkowski nie ma ważnej licencji, więc nie powinien startować w zawodach.

Strzałkowski nie wystąpił w trzecim sprawdzianie PZLA, ale znalazł się na liście startowej mityngu Galan Globen, który w środowy wieczór odbył się w Sztokholmie. Dowiedział się o tym Krynicki i wysłał w tej sprawie pismo do zarządu związku,a także interweniował u organizatorów mityngu. Strzałkowski ostatecznie nie wystartował. - To kolejny przypadek niesubordynacji zawodnika, więc musimy reagować - powiedział "Wyborczej".

Czy Strzałkowski w końcu zostanie ukarany za notoryczne łamanie przepisów? - Dostaliśmy pismo od pana Krynickiego i na pewno będziemy reagować - zapowiedział Jerzy Skucha, prezes PZLA. - Na razie jest to zbyt świeża sprawa, by powiedzieć, co postanowimy. Muszę się spotkać z sekretarzem związku oraz szefem szkolenia i wtedy podejmiemy decyzję. Na pewno będzie to jednak przed zjazdem zarządu PZLA, który zaplanowany jest na 5 marca.

Spotkanie prezesów odbędzie się w dniu rozpoczęcia halowych mistrzostw Polski w Toruniu. Krynicki zapewnia, że Strzałkowski, jako zawieszony zawodnik, nie ma prawa w nich wystąpić.

Więcej o: