Sport.pl

Mistrzostwa Europy siatkarzy w Atlas Arenie!

W 2017 roku w Łodzi poznamy nowego mistrza Europy. To nie koniec atrakcji , jakie czekają siatkarskich kibiców w Atlas Arenie
Niedawno pisaliśmy w "Wyborczej", że do Atlas Areny wraca Liga Światowa. Ostatni raz reprezentacja Polski gościła w Łodzi w 2014 roku, kiedy pokonała 3:1 Włochy. W kolejnej edycji zamiast Łodzi, mistrzowie świata zagrali w Gdańsku, Częstochowie i Krakowie. Co ciekawe, stało się to dopiero po raz czwarty w historii występów Polaków w tych rozgrywkach.

Dowiedzieliśmy się, że przerwa będzie krótka, bowiem w tym roku w Atlas Arenie rozegrane zostaną aż trzy mecze z bardzo atrakcyjnymi rywalami: 24 lipca z Rosją, mistrzem olimpijskim, 25 - z Francją, mistrzem Europy, i 26 - z Argentyną. Nasza drużyna ma zapewniony awans, bowiem gospodarzem turnieju finałowego będzie Kraków. Zmiana formuły LŚ wiąże się z igrzyskami olimpijskimi i zaplanowanym na maj interkontynentalnym turniejem kwalifikacyjnym w Japonii, w którym wystąpią też Polacy.

Kraków, Gdańsk, Łódź...

Jak się dowiedzieliśmy, szefowie PZPS, na czele z prezesem Pawłem Papke, spotkali się z prezydent Hanną Zdanowską i odpowiedzialnym za sport wiceprezydentem Tomaszem Trelą. Ustalono, że Liga Światowa pozostanie w Łodzi przynajmniej do 2018 roku, ale najważniejszą imprezą w Atlas Arenie będą mistrzostwa Europy siatkarzy. W przyszłym roku ich organizatorem będzie Polska. Jeszcze nie zapadły decyzje, w których miastach będą rozgrywane mecze, ale największym zainteresowaniem cieszy się polska reprezentacja. Chęć goszczenia jej wyraziły Kraków, Gdańsk i Łódź.

Oficjalnego komunikatu jeszcze nie ma, ale wszystko wskazuje, że grupa z Polską będzie rozgrywać swoje spotkania grupowe w krakowskiej Tauron Arenie, a następnie nasi siatkarze przeniosą się do Atlas Areny, która będzie gospodarzem ćwierćfinałów, półfinałów i spotkań o medale. To nie koniec atrakcji, ponieważ w Łodzi zorganizowane zostanie losowanie grup, a także kongres europejskiej federacji siatkarskiej (CEV).

Polska w ubiegłorocznych mistrzostwach zajęła piąte miejsce, zapewniające start w ME bez kwalifikacji. Ale i tak ma pewny udział, bowiem jest gospodarzem. Wszystkich 16 uczestników poznamy najpóźniej 21 maja, kiedy zakończą się eliminacje.

Łódzkie atuty

Przypomnijmy, że w 2009 roku w Atlas Arenie rozgrywane były mistrzostwa Europy kobiet. Polskie siatkarki występowały w niej od początku do końca imprezy, zdobywając brązowy medal, ostatni w historii. Męska reprezentacja znakomicie wspomina Mundial w 2014 roku, kiedy w Łodzi zajęła drugie miejsce w drugiej fazie turnieju, a w trzeciej pokonała Brazylię i Rosję, awansując w imponującym stylu do półfinału. Na wszystkich spotkaniach hala wypełniała się praktycznie do ostatniego miejsca.

W PZPS twierdzą, że atutem Łodzi jest położenie w centrum kraju i świetny dojazd ze wszystkich kierunków. Było to brane pod uwagę przy rozpatrywaniu oferty. Poza tym bardzo blisko Atlas Areny znajduje się wiele hoteli. Są też kochający siatkówkę kibice, o czym najlepiej można się było przekonać w środę, kiedy mecz PGE Skry Bełchatów w Lidze Mistrzów oglądało 10 tys. widzów. A przecież rywal - Ziraat Bankasi Ankara - nie był zbyt atrakcyjny. Dla porównania Zenit Kazań, najlepszą aktualnie drużynę w Europie, oglądało w gdańskiej Ergo Arenie jedynie 6,5 tys. ludzi. A przecież Trójmiasto jest dużo większe od Łodzi.



Więcej o: