W Sieradzu i Poddębicach nie godzą się ze spadkiem z III ligi [RAPORT]

Ner Poddębice i Warta Sieradz nie rezygnują z walki o utrzymanie w nowej III lidze, dlatego zimą wzmocniły swoje składy.
Wczoraj pisaliśmy w "Wyborczej" o zmianach kadrowych w czołowych drużynach grupy łódzko-mazowieckiej III ligi. Dziś przyjrzymy się pozostałym klubom z województwa łódzkiego: Warcie Sieradz, Nerowi i Warcie Działoszyn.

Zimą sporo działo się w Poddębicach. Nowym trenerem został Tomasz Muchiński, przed laty bramkarz Widzewa, a przez wiele lat współpracownik Franciszka Smudy. Jesienią prowadził czwartoligową Jutrzenkę Warta. Po zakończeniu rundy jesiennej Ner opuściło siedmiu zawodników, ale z żalem rozstano się tylko z Bartoszem Bujalskim i Tomaszem Bogołęskim. Szkoleniowiec szybko znalazł nowych zawodników: Michała Chachułę, Damiana Marciocha i Michała Polita (wszyscy Widzew), Mariusza Krawczyka (Lechia Tomaszów), Adriana Filipiaka (ŁKS), Przemysława Różyckiego (Warta Sieradz) i Aleksa Sesaya, napastnika ze Sierra Leone. Udało się także zatrzymać najlepszych graczy w rundzie jesiennej: Olafa Okońskiego i Joachima Pabjańczyka, ale odrobienie 12 punktów do miejsca gwarantującego utrzymanie będzie bardzo trudne.

Dużo większe szanse na pozostanie w lidze ma sieradzka Warta, którą od bezpiecznego, siódmego miejsca dzielą tylko trzy punkty. Trener Piotr Kupka po rundzie jesiennej zapowiedział, że rewolucji w kadrze nie zrobi, dokona tylko wzmocnień na kilku pozycjach. Dlatego w klubie pojawili się pomocnicy: Bogołęski z Neru i Piotr Przezak z Warty Działoszyn oraz napastnik Rafał Serwaciński z ŁKS. Na przebudzenie tego ostatniego szkoleniowiec Warty najbardziej liczy. Kiedy Kupka był trenerem Zawiszy Rzgów, Serwaciński miał najlepszy okres w karierze. - Mam nadzieję, że tamten dobry czas uda się teraz powtórzyć - deklaruje napastnik.

Najmniej rozrzutni okazali się działacze Warty Działoszyn. Ubiegłoroczny awans do III ligi uświetnił jubileusz 50-lecia klubu, jednak walka o czołową siódemkę jest poza zasięgiem Warty. Zimą trener Grzegorz Bodnar zdecydował się więc tylko na jeden transfer - obrońcy Piotra Majchrowskiego z Lechii Tomaszów. Dlatego działacze starają się stworzyć drużynę już na IV ligę.

Przypomnijmy: po zakończeniu sezonu powstaną cztery grupy III ligi. Drużyny z Łódzkiego trafią na rywali z Mazowsza, Podlasia oraz Warmii i Mazur. Wszystko wskazuje, że utrzymanie da siódme miejsce.

W sobotę trzecioligowcy rozegrają pierwszą wiosenną kolejkę. Oto zestaw par. Sobota: Oskar Przysucha - Broń Radom; Sokół Aleksandrów - Pilica Białobrzegi; Błękitni Raciąż - Start Otwock; Energia Kozienice - Pogoń Grodzisk Mazowiecki; Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Legia II Warszawa; Ner Poddębice - Pelikan Łowicz; Polonia Warszawa - Warta Sieradz; Ursus Warszawa - Warta Działoszyn. Niedziela: Lechia Tomaszów - ŁKS.