Sport.pl

Piotrkowianin awansował do Superligi piłkarzy ręcznych!

Po dwóch latach Piotrkowianin wraca do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dokonał tego w imponującym stylu
I liga, grupa B

Niespodziewana porażka wicelidera - Olimpii Piekary Śląskie - ze słabeuszem Ostrowca Świętokrzyskiego sprawiła, że dwie kolejki przed końcem Piotrkowianin mógł zapewnić sobie awans do Superligi. Szansy nie zmarnował...

Mecz z doświadczoną ekipą z Legnicy był popisem podopiecznych Rafała Przybylskiego. O sile świeżo upieczonego superligowca legniczanie przekonali się zwłaszcza w drugiej połowie, którą gospodarze rozegrali wręcz koncertowo. Początek był jednak wyrównany. Pierwsze dwa gole rzucili gospodarze, za chwilę karnego obronił Artur Banisz. W kolejnych minutach skuteczny był prawy rozgrywający Siódemki Robert Szuszkiewicz, który rzucał bramkę za bramką. Dzięki temu po kwadransie goście wyrównali (7:7). Gospodarze szybko jednak się pozbierali i po dwóch golach Mateusza Góralskiego i jednym Sebastiana Iskry wygrywali 10:7.

W drugiej połowie Piotrkowianin dał popis gry obronnej. Przez 30 minut goście zdobyli tylko dziewięć bramek przy 18 gospodarzy. Trener gości Piotr Będzikowski próbował roszad w składzie, ale widać było, że mecz jest pod kontrolą rozpędzonych piotrkowian. Dzięki dobrej obronie faworyci mieli liczne okazje do kontrataków, wykorzystywane przez skrzydłowych: Góralskiego i wprowadzonego po przerwie Tomasza Mroza. Po piątej bramce tego drugiego w 46. minucie było już 26:16. Piotrkowianie grali do końca dla swoich kibiców i w końcówce jeszcze mocniej nacisnęli. Bezradni legniczanie stracili pięć bramek pod rząd (32:19), pieczętując awans do Superligi.

Na razie nie wiadomo, jak ona będzie wyglądać w sezonie 2016/2017. ZPRP zastanawia się nad wprowadzeniem ligi zawodowej. Niewykluczone zatem, że aby zagrać w najwyższej klasie rozgrywkowej Piotrkowianin będzie musiał przekształcić się w spółkę akcyjną. Bardzo prawdopodobne, że Związek zdecyduje się zamknąć ligę na 2-3 sezony, wówczas piotrkowski zespół miałby doskonałą okazję aby okrzepnąć wśród najmocniejszych rywali.

Piotrkowianin - Siódemka Miedź Legnica 32:20 (14:11)

Piotrkowianin: Banisz, Procho - Góralski 7, Mróz 5, Iskra 5, Pacześny 5, Chełmiński 2, Woynowski 2, Jankowski 2, Szczukocki, Swat 1 (1/2), Zinchuk 1, Pakulski 1, Pożarek, Surosz, Cichocki.

Karne: 1/2

Kary: 4 minuty (Cichocki, Szczukocki)

Odrobione zaległości

W ten weekend szczypiorniści II ligi pauzowali. Zaległe spotkanie 24. kolejki rozegrała Politechnika Anilana Łódź. Rywalem podopiecznych Michała Matyjasika i Roberta Sobóra była silna ekipa AZS UW Warszawa, którą jesienią łódzki zespół pokonał 27:24. Tym razem wyraźnie lepsi byli zawodnicy ze stolicy. Goście trzymali się dzielnie do 40. minuty, później wyraźną przewagę uzyskałą naszpikowana byłymi zawodnikami Warszawianki drużyna AZS. Porażka oznacza, że Anilana prawdopodobnie nie obroni 5 pozycji z poprzedniego sezonu.

AZS UW Warszawa - Politechnika Anilana Łódź 27:19 (13:10)

Anilana: Bartczak, Grzegorczyk - Witkowski 4 (3/4), Kamil Strzebiecki 4, Wawrzyniak 3, Rutkowski 3 (1/2), Daniel Strzebiecki 2, Stępień 1, Morąg 1, Misiak 1, Kucharski, Gawski, Pawlak, Bilichowski, Skowroński.

Karne: 4/5

Kary: 14 minut (Morąg x3, Witkowski x3, Kucharski)

Czerwone kartki: Witkowski (gradacja kar, 50. minuta), Morąg (gradacja kar, 54. minuta)

Więcej o: