Czy Orzeł Łódź awansuje do żużlowej ekstraligi?

Trwa doskonała passa żużlowców Orła Łódź, którzy wygrali już siódme spotkanie z rzędu.


Dlaczego jest tak dobrze? - Odpowiedź jest oczywista: mamy najlepszy zespół w Polsce. Przed sezonem postawiliśmy na jakość, a nie na ilość - stwierdza Lech Kędziora, trener Orła. Przed sezonem przed drużyną postawiono zadanie zajęcia miejsca w czołowej... ósemce. Po serii zwycięstw łodzianie są faworytami do awansu. W niedzielę wygrali na wyjeździe z Lokomotivem Daugavpils, który nie przegrał u siebie od ponad dwóch lat. Trener Kędziora przyznaje, że kluczem do sukcesów jest bardzo wyrównany skład. - Nie ma teraz u nas lidera, a w dziesiątce najskuteczniejszych mamy aż czterech zawodników. A do tego nasi młodzieżowcy prezentują dobrą i równą formę. I, co ważne, zawodnicy nie mają problemów z motocyklami.

Czy drużyna awansuje do ekstraligi? - To pytanie do prezesa Witolda Skrzydlewskiego - odpowiada Kędziora. - To nasz boss, ojciec sukcesu, a ja jestem zawsze winny za porażki - żartuje szkoleniowiec, którego martwi uraz Jakuba Jamroga, który w ostatnim biegu meczu na Łotwie miał upadek. - Na pewno zawodników nie będziemy hamować, tym bardziej że budowa nowego stadionu już ruszyła, dlatego walczymy o najwyższe cele. Żal byłoby nie wykorzystać tak dobrej passy - dodaje.