Sport.pl

Master Pharm Budowlani - Lechia Gdańsk. Mecz o szóste złoto!

W piątek rugbiści Master Pharm Budowlanych Łódź po raz 15. w historii zagrają o mistrzostwo Polski.
W klasyfikacji najbardziej utytułowanych polskich drużyn Budowlani zajmują piąte miejsce. Liderem jest AZS AWF Warszawa, który na koncie ma 16 tytułów. Dalej są Lechia Gdańsk - 13, Ogniwo Sopot - 9, Skra Warszawa - 6 i Budowlani - 5. W piątek podopieczni trenera Przemysława Szyburskiego staną przed szansą zdobycia szóstego w historii złotego medalu. - Srebrny medal już mamy, ale chcemy złota - zapowiada Mirosław Żórawski, dyrektor sportowy łódzkiego klubu.

Rugbiści Budowlanych po raz ostatni byli mistrzem Polski w 2010 roku, kiedy w finale pokonali Lechię. W pięciu ostatnich sezonach trzy razy zdobywali srebrne medale i raz brązowy. Gra po raz drugi z rzędu w finale to efekt pracy trenera Szyburskiego, który w debiutanckim sezonie wywalczył srebrny medal, a teraz zapowiada poprawę pozycji.

Za Master Pharm Budowlanymi przemawia zarówno własny stadion, jak i trzy z rzędu wygrane nad finałowym przeciwnikiem, w tym sobotnia na wyjeździe (12:7), dzięki któremu decydujący o złocie pojedynek rozegrany zostanie przy al. Unii. Łodzianie wysoką formę sygnalizowali już od początku rundy rewanżowej, o czym świadczy fakt, że wliczając mecz z ubiegłego roku wygrali z rzędu aż dziesięć spotkań, a przecież w fazie mistrzowskiej walczyli z czołowymi polskimi drużynami. - Na tym nie zamierzamy poprzestać i w piątek Lechię pokonamy kolejny raz - deklaruje Krzysztof Serafin, prezes klubu. Dodaje, że łódzki sztab szkoleniowy nie powinien mieć problemu w rozpracowaniu rywala, choć Lechię wzmocni Grzegorz Janiec, zawodnik trzeciej linii młyna, sprowadzony specjalnie na decydujący pojedynek.

Także trener Szyburski będzie miał do dyspozycji dużo lepszy skład niż w ostatnich meczach ligowych. Po wyleczeniu kontuzji wracają bowiem do gry Patryk Reksulak, Mateusz Matyjak, Krystian Pogorzelski i Robert Bosiacki. Zabraknie tylko Eduarda Vertyletskiego. Żeby lepiej się przygotować, w czwartek drużyna pojedzie do Spały, skąd dotrze bezpośrednio na stadion.

Spotkanie o złoty medal rozpocznie się o godz. 18.30, a bezpośrednią transmisję przeprowadzi Polsat Sport News. Mecz poprowadzi Dariusz Rek, najlepszy polski arbiter, który będzie miał do pomocy aż pięciu asystentów. Organizatorzy przygotowali trzy tysiące biletów w cenach: 30 zł (strefa VIP) oraz 20 (normalny) i 10 (ulgowy).

Tego samego dnia w Atlas Arenie rozgrywane będą mecze siatkarskiej Ligi Światowej z udziałem reprezentacji Polski, Argentyny, Rosji i Francji. Stąd apel prezesa Serafina, aby kibice skorzystali z komunikacji miejskiej, bo może być problem z parkowaniem samochodów na stadionie.

Więcej o: