Sport.pl

Polonia Bydgoszcz - Orzeł Łódź 41:49. Kolejna wygrana, ale było ciężko

Orzeł Łódź zrobił kolejny krok w drodze do ekstraligi. Podopieczni Lecha Kędziory pokonali w Bydgoszczy Polonię.
Do spotkania z Polonią łodzianie przystąpili w roli zdecydowanego faworyta, a tymczasem sporo musieli się napracować, by zdobyć komplet punktów. Inauguracyjny wyścig Polonia wygrała 4:2, a po następnym gospodarze odskoczyli rywalom na sześć punktów (9:3). Dopiero czwarty bieg łodzianie mogli zaliczyć do udanych, bo pierwszy na metę dojechał Robert Miśkowiak, a trzeci był Oskar Bober, ale gospodarze prowadzili 14:10. Później nastąpiła serię remisów, którą przerywali na zmianę albo gospodarze, albo goście. Wprawdzie w ósmym biegu Marcin Jędrzejewski wygrał start, ale Hans Andersen na drugim łuku na prowadzenie wyszedł i znów był remis 24:24.

W 10. biegu wykluczony został łódzki junior Michał Piosicki, a trzy biegi wcześniej podobny los spotkał Oskara Bobera, za spowodowanie upadku rywala, ale osamotniony Miśkowiak uporał się z dwójką rywali, wygrał i Orzeł nadal remisował (30:30). Polonia po dziesięciu wyścigach miała tyle punktów, ile zdobyła w całym meczu w Łodzi, a to oznaczało, że o wygraną łodzianie będą musieli walczyć do ostatniego biegu.

Łodzianie z biegu na bieg czuli się na torze coraz lepiej, a w 12 biegu wyraźnie popsuli humory miejscowym kibicom. Wygrał Andersen, drugi był wprawdzie Oskar Ajtner Gollob, ale trzeci Bober i Orzeł po raz pierwszy w meczu objął prowadzenie 37:35. Jeszcze lepsze nastroje łodzianie mieli po następnym wyścigu. Po raz kolejny znakomicie spisał się Miśkowiak, a Tomasz Gapiński przywiózł punkt i przewaga łodzian przed biegami nominowanymi wyniosła już cztery punkty (41:37).

Losy meczu rozstrzygnęły się w przedostatniej gonitwie. Znakomicie wystartował Gapiński, ale stracił prowadzenie na rzecz Wiktora Kułakowa. Walka o zwycięstwo trwała jednak do mety, a Polak na ostatnim łuku wyprzedził Rosjanina i łodzianie wygrali bieg 4:2. Po zakończeniu tego wyścigu trybuny miejscowych kibiców umilkły, a radość za to ogarnęła sektor zajmowane przez sympatyków Orła. W ostatnim wyścigu jechano o przysłowiową pietruszkę, ale emocji i tak nie zabrakło. Doskonałym startem popisał się Andriej Kudriaszow, ale Andersen na trzecim okrążeniu wyprzedził Rosjanina i przypieczętował wygraną łodzian. Zwycięstwo nie przyszło nie łatwo, ale z pewnością cieszy dobra dyspozycja Miśkowiaka, Andersena i Gapińskiego. Trochę nierówno jeździli Timo Lahti i Jakub Jamróg, ale obaj zrobili swoje. Najważniejsze, że Orzeł znów zdobył trzy punkty - dwa za zwycięstwo i jeden bonusowy i nadal prowadzi w tabeli I ligi.

Polonia Bydgoszcz - Orzeł Łódź 41:49

Orzeł: Hans Andersen 13, Robert Miśkowiak 12, Tomasz Gapiński 10, Timo Lahti 6, Jakub Jamróg 5, Oskar Bober 3, Michał Piosicki 0.

Więcej o:
"/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!
 
  • Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu