Sport.pl

Czy Orzeł Łódź pojedzie w ekstralidze?

- Jeżeli nie znajdziemy sponsora, to po raz drugi w historii klubu zrezygnujemy z awansu - ostrzega Witold Skrzydlewski, prezes Orla Łódź.
Podopieczni trenera Lecha Kędziory są rewelacja rozgrywek I ligi. Do tej pory przegrali tylko jeden mecz (ze Stalą Rzeszów 39:50) , a następnie zaliczyli passę dziewięciu kolejnych zwycięstw. Łodzianie prowadzą z przewagą punktu nad Lokomotivem Daugavpils, z którym w niedzielę będą się ścigać na torze przy ul. 6 sierpnia. Niestety, spotkanie na szczycie ligowej tabeli w swoim paśmie ogólnopolskim jednak nie pokaże TVP 3. - Dlatego przygotowaliśmy specjalnie własną transmisję internetową - ujawnia Skrzydlewski.

Hitowe spotkane rozpocznie się o godz. 15. Niestety, kibiców musi także zmartwić zapowiedź bossa łódzkiego klubu, że jeżeli nie otrzyma pomocy, wsparcia finansowego od ewentualnych sponsorów, prawdopodobnie po raz drugi w historii klub zrezygnuje z awansu do wyższej ligi. Wprawdzie Skrzydlewski znany jest ze swoich zaskakujących deklaracji, ale jednocześnie nie ukrywa radości, że za 448 dni nowoczesny stadion żużlowy zostanie oddany do użytku.

Prezes Orla przyznał, że dumy jest z postawy swoich zawodników, ale wymaga od nich pełnego profesjonalizmu. - Niedawno ukaraliśmy Michała Piosickiego, Oskara Bobera i Rohana Tungate za zachowanie niegodne zawodnika naszego klubu - oświadczył. Nie zmienia to faktu, że zgodnie z powiedzeniem trenera Kędziory zwycięskiego składu się nie zmienia, dlatego cała trójka pojedzie w hitowym spotkaniu z Łotyszami.

Więcej o:
"/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!
 
  • Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu