ME w lekkiej atletyce. Łodzianie treningowo, ale i z zadaniami

Czterech zawodników z województwa łódzkiego wystartuje w mistrzostwach Europy w lekkiej atletyce, które w środę rozpoczną się w Amsterdamie. Dla najlepszych będą to jedynie starty kontrolne, ale dla innych ostatnia szansa na wyjazd na igrzyska olimpijskie w Rio
W tym roku najlepsi lekkoatleci nie ukrywają, że najważniejsze dla nich są igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. To właśnie zawodom w Brazylii podporządkowują letnie przygotowania. W tym roku w kalendarzu IAAF zaplanowano jeszcze mistrzostwa Europy na stadionie, które w środę rozpoczną się w Amsterdamie. Ale w związku z priorytetem, jakim są właśnie igrzyska, impreza w Holandii nie będzie aż tak prestiżowa, jak chociażby dwa lata temu, kiedy odbywała się w Zurychu.

Z łódzkich zawodników do Amsterdamu wybierają się Sylwester Bednarek (skok wzwyż, RKS Łódź), Karol Hoffmann (trójskok, MKS Aleksandrów Łódzki), Adam Kszczot (bieg na 800 m, RKS) oraz Robert Urbanek (rzut dyskiem, MKS). Największe szanse medalowe mają dwaj ostatni. W Zurychu Kszczot został mistrzem Europy i był to wówczas jeden z jego największych sukcesów. W tym sezonie przygotowania nie do końca idą jednak po myśli 800-metrowca. Zawodnik wystartował tylko czterokrotnie, bowiem w drodze do Rabatu zapomniał paszportu, a z występu w mistrzostwach Polski wyeliminowała go choroba. Poza tym kalendarz Diamentowej Ligi w tym roku jest ubogi w starty na 800 m. Żeby tego było mało, pojawiły się problemy ze stosowaną w Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanem sztuczną hipoksją, która dotychczas przynosiła znakomite rezultaty. Dlatego najlepszy uzyskany czas w tym sezonie (1:44,99 podczas Diamentowej Ligi w Eugene) nie powala na kolana. - Jeśli Adam będzie zdrowy, to wywalczy medal - zapewnia Lech Leszczyński, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. - Ostatnio ma problemy z migdałkami, dlatego został zwolniony ze startu w mistrzostwach Polski. W jego przypadku Amsterdam to jednak kwestia nie finału, a medalu. Liczymy na krążek.

Jeśli chodzi o Urbanka, to on spokojnie buduje formę na Rio. Mistrzostwa Europy będą dla niego dobrym sprawdzianem, a ambitny dyskobol będzie chciał co najmniej powtórzyć wyczyn z Zurychu, gdzie niespodziewanie zdobył brązowy medal. Przez dwa lata sporo się jednak zmieniło. Urbanek na dobre wskoczył do światowej elity i rywalizuje w zasadzie tylko z najlepszymi Piotrem Małachowskim i Robertem Hartingiem. Jego najlepszym wynikiem w tym sezonie jest 65,56 m, który osiągnął podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego w Szczecinie. - Trzeba mieć na uwadze sporo niespodzianek w tym sezonie, bo pojawia się coraz więcej nazwisk w czubie. Robert powinien jednak zdobyć medal, bo on już zebrał cenne doświadczenie - mówi Leszczyński.

Niewiadomą pozostaje dyspozycja Bednarka. Co prawda skoczek wzwyż RKS wywalczył już kwalifikację olimpijską, ale musi ją w Amsterdamie potwierdzić, by znaleźć się w samolocie do Brazylii. - Uważam, że był w stanie skoczyć 2,29 m ponownie podczas mistrzostw Polski w Bydgoszczy, ale przeszkodziła mu fatalna pogoda - mówi Leszczyński. - Jeśli Sylwek chce jechać do Rio, musi wywalczyć dobry wynik w Holandii. Trochę się boję o jego wynik, ale przy dobrej pogodzie być może potwierdzi minimum. W innym przypadku o jego wyjeździe do Rio zadecyduje głosowanie zarządu PZLA.

Hoffmann zaś do Amsterdamu pojechał mimo faktu, że nie wywalczył kwalifikacji na mistrzostwa Europy. Jest jednak mistrzem Polski i rokuje naprawdę na dobre wyniki. Trener trójskoczka Leszek Lipiński podkreśla, że zawodnik musi przełamać się psychicznie. Jeśli dobrze skoczy w Amsterdamie, będzie miał nawet szansę wyjazdu na igrzyska do Rio. - Widziałem go na treningach i sam Karol mówi, że chciałby tak skakać podczas zawodów - wyjaśnia Leszczyński. - Uważam, że jest dobrze przygotowany, ale jeśli myśli o Rio, to w Amsterdamie musi wywalczyć nie tylko finał, ale również miejsce w czołówce.

Mistrzostwa Europy zakończą się w niedzielę. Transmisje w Eurosporcie.

Kiedy starty łodzian? [RAMKA]

czwartek: eliminacje trójskoku (Hoffmann, godz. 10.40), el. biegu na 800 m (Kszczot, 11.35), el. rzutu dyskiem (Urbanek, 16.35 lub 18.15)

piątek: półfinał biegu na 800 m (ew. Kszczot, 18.35)

sobota: el. skoku wzwyż (Bednarek, 14.10), finał trójskoku (ew. Hoffmann, 19.45), finał rzutu dyskiem (ew. Urbanek, 20.35)

niedziela: finał skoku wzwyż (ew. Bednarek, 17), finał biegu na 800 m (ew. Kszczot, 18.30)