Sport.pl

Orzeł Łódź - KSM Krosno 59:31. Świetna passa łodzian trwa!

Żużlowcy Orła Łódź wygrali 11 mecz z rzędu. To absolutny rekord w historii łódzkiego klubu
ŻUŻEL. Podopieczni trenera Lecha Kędziory ani na moment nie porzucają założonego na starcie rozgrywek celu w postaci awansu do finału ekstraligi. Łodzianie wygrali jedenaste spotkanie z rzędu, a w niedzielę u siebie rozgromili KSM Krosno. - To stawia nas w dobrej sytuacji przed rundą finałową. Cel się nie zmienia i zamierzamy go osiągnąć - zapewnia Witold Skrzydlewski, prezes Orła.

Doskonała passa sprawiła, że do klubu zgłosiła się firma Marvel, dealer samochodów kia i hyundai, która została kolejnym ważnym sponsorem klubu. Najbardziej na decyzji szefów łódzkiej firmy skorzystał... trener Kędziora, która od przedstawiciela dealera otrzymał nowiutkiego hyundaia I-30 do swojej dyspozycji. - Będzie mógł wreszcie odłożyć rower do lamusa - śmieje się Skrzydlewski.

Również zadowoleni mogli być kibice zgromadzeni na stadionie, bo kolejny raz obejrzeli efektowne zwycięstwo. Gdyby nie pech, który prześladował łodzian już od pierwszego biegu, wygrana byłaby zapewne dużo wyższa. Hans Andersen, lider łodzian, premierowy bieg ukończył niespodziewanie na ostatniej pozycji. To był trzeci wyścig Duńczyka w sezonie, w którym nie zdobył punktu. Co ciekawe, wszystkie wpadki zaliczył na łódzkim torze. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było jednak długo czekać, bo następny bieg wygrali 5:1 i objęli prowadzenie 7:5, które z każdym niemal wyścigiem systematycznie wrastało.

Początek spotkania to dobra postawa juniora Oskara Bobera, który po dwóch startach miał na koncie sześć punktów. Z kolei po dwóch pod rząd wygranych biegach podwójnie Orzeł prowadził już 27:15, ale goście nie zamierzali jednak oddać meczu bez walki, bo w następnym biegu był remis. Nadzieję gości ostudzili natychmiast Mariusz Puszkowski i Andersen, którzy o wygraną walczyli w zasadzie między sobą. W dwunastym, wprawdzie remisowym biegu, łodzianie już zapewnili sobie meczowe zwycięstwo. Łódzki szkoleniowiec postanowił nieco przemodelować nieco pary zawodników, ale i tak gospodarze byli za szybcy dla zawodników z Krosna. Wszyscy pojechali bowiem na dobrym, równym poziomie. Trzech łodzian zdobyło ponad 10 punktów, a młodzieżowiec Bober przywiózł aż osiem punktów.

Teraz łodzian czekają trzy mecze wyjazdowe: w Gdańsku, Częstochowie i Opolu. Na łódzkim torze pojadą dopiero w ostatni weekend sierpnia.

Orzeł Łódź - KSM Krosno 59:31

Orzeł: Robert Miśkowiak 13, Mariusz Puszakowski 11, Hans Andersen 10, Tomasz Gapiński 8, Oskar Bober 8, Jakub Jamróg 6, Michał Piosicki 3.

Więcej o:
"/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!
 
  • Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu