Sport.pl

Włókniarz Częstochowa - Orzeł Łódź. Ważny test dla łodzian

Czy dla żużlowców Orla Łódź "trzynastka" okaże się szczęśliwa? Wszystko będzie wiadomo w niedzielę około godz. 20
Podopiecznych trenera Lecha Kędziory tego dnia czeka zaległe spotkanie z Włókniarzem Częstochowa. Oba zespoły w tych rozgrywkach nie lubią przegrywać. Łodzianie wygrali jedenaście spotkań z rzędu, a drużyna z Częstochowy jest zaś niepokonana na własnym torze. - To jedno z najtrudniejszych naszych spotkań w sezonie - zapowiada Witold Skrzydlewski, prezes Orła. Dodaje, że właśnie w ekipie Włókniarza osobiście upatruje głównego rywala w finale ligi, którego zwycięzca awansuje do ekstraklasy.

- Spokojnie - studzi z kolei emocje Kędziora. Obie drużyny przed sezonem skazywane były niemal na pewny awans. Dotychczasowe mecze potwierdzały, że Orzeł nie ma sobie równych w lidze, ale Włókniarz chociaż zajmuje dopiero piąte miejsce w tabeli, ma zaledwie trzy punkty straty do Stali Rzeszów, będącej na trzeciej pozycji i ma mecz rozegrany mniej od rzeszowian. Na drugiej pozycji jest łotewski Lokomotiv Daugavpils, ale zgodnie z regulaminem nie będzie mógł ubiegać się o awans. Stąd stawka niedzielnego meczu jest wysoka.

W ostatniej kolejce Orzeł wygrał u siebie z KSM Krosno 59:31, a Włókniarz zdeklasował na własnym torze Polonię Bydgoszcz 66:24. - Wynik naszego rywala wprawdzie robi spore wrażenie, ale nie poddamy się bez walki - deklaruje Skrzydlewski.

Przeciwko Włókniarzowi trener Orła wystawi więc najsilniejszy obecnie skład: Hans Andersen, Timo Lahti, Tomasz Gapiński, Jakub Jamróg, Robert Miśkowiak, Michał Piosicki i Oskar Bober. Natomiast w meczowej kadrze Włókniarz znajdują się: Sebastian Ułamek, Artur Czaja, Nicolai Klindt, Jacob Thorssell, Daniel Jeleniewski i Oskar Polis. Klindt i Polis za sobą mają występy w Orle, który po 17 latach znów zmierzy się z Włókniarzem. Początek meczu o godz. 16.30.

Więcej o:
"/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!
 
  • Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu