Sport.pl

Przerwana seria Orła Łódź. "Nie tak się umawialiśmy"

Nie tak umawialiśmy się z zawodnikami - mówi Lech Kędziora, trener Orła Łódź, po meczu z Włókniarzem Częstochowa
Dobra passa żużlowców Orła Łódź została przerwana. Podopieczni trenera Lecha Kędziory przegrali z Włókniarzem Częstochowa 44:46 i była to pierwsza porażka od 11 spotkań. Łodzianie utrzymali się na fotelu lidera, ale w sierpniu ponownie czekają ich dwa bardzo trudne mecze.

Dlaczego Orzeł przegrał w Częstochowie? - Dość długo nie potrafiliśmy dopasować się do toru, w efekcie czego dość szybko rywale nam odjechali. Z kolei w końcówce spotkania zabrakło punktów pary Tomasz Gapiński - Jakub Jamróg, która do tego meczu była jedną z najlepiej punktujących w lidze - ocenia Kędziora.

Trener Orła nie żałuje jednak, że w niedzielę postawił na Jamroga, zamiast wystawić do składu Mariusza Puszakowskiego, oraz powołał na mecz Oskara Bobera, dla którego był to trzeci z rzędu ważny występ. - Chciałem dla drużyny jak najlepiej, bo obaj do tej pory się sprawdzali - podkreśla Kędziora.

Porażka z Włókniarzem to ogromny szok dla Witolda Skrzydlewskiego, prezesa Orła, który przed meczem był przekonany, że łodzian nie spotka nic złego. - Ja także jestem mocno zaskoczony wynikiem. Nie tak umawialiśmy się z zawodnikami. Trzeba wyciągnąć wnioski. Może trzeba będzie użyć mocnych słów - nie owija w bawełnę Kędziora. - Nasi żużlowcy mają bardzo dobre warunki i wierzę, że powrót do niedawnej dyspozycji nastąpi już w najbliższym spotkaniu.

W sierpniu najtrudniej o punkty będzie w Gdańsku. - Ale po Wybrzeżu czeka nas łatwiejsze spotkanie z Kolejarzem w Opolu. Dopiero po rewanżu z Włókniarzem przyjdzie czas na oceny - kończy Kędziora.

Więcej o:
"/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!
 
  • Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu