Sport.pl

Dramat naszego mistrza: Kszczot jak Błaszczykowsi [FELIETON]

Sport to emocje, radość, ale równie często dramat, łzy, niewytłumaczalne często przypadki. Podczas niedawnego piłkarskiego Euro bohaterem i liderem polskiej drużyny był Jakub Błaszczykowski, którego gole zapewniły nam awans do ćwierćfinału. Niestety, w nim nie wykorzystał rzutu karnego, zamykając Polsce drogę do medalu.

W tym samym czasie w Amsterdamie Adam Kszczot deklasował europejskich rywali w biegu na 800 m. Na igrzyska zawodnik RKS Łódź jechał po medal, nawet złoty. I nie były to życzenia jego fanów, ale opinie fachowców. Urodzony w Opocznie zawodnik był w znakomitej dyspozycji. Jednak w półfinale stało się coś trudnego do wytłumaczenia. Kszczot, którego największym atutem jest finisz, na ostatniej prostej niemal stanął. Takie rzeczy się zdarzają, nawet największym. Fenomenalny Siergiej Bubka nokautował rywali, a na igrzyskach w Barcelonie nie zaliczył żadnej wysokości. Kszczotowi zabrakło 0,05 sekundy do finału, co jest najmniejszą różnicą w historii igrzysk.

Czy to oznacza, że jest słabym sportowcem? Przeciwnie, jest wielkim, co wielokrotnie pokazywał. Tak samo, jak dobrym piłkarzem Błaszczykowski. Obu łączy ogromny pech, jaki dotknął ich w najważniejszym momencie. Suma szczęścia równa zeru, więc los jeszcze odda naszemu mistrzowi to, co zabrał w Rio. Może za cztery lata w Tokio. Kszczot ma dopiero 26 lat. Ja wierzę, że się uda, tym bardziej że walka z dopingiem ma być skuteczniejsza!

Więcej o:
"/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!
 
  • Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu