Sport.pl

Orzeł Łódź doleciał (prawie) do ekstraligi

Żużlowcy Orła Łódź potwierdzają, że jak nikt inny zasługują na awans do ekstraligi. W niedzielę w znakomitym stylu rozbili jednego z najgroźniejszych przeciwników.
Wymarzony scenariusz przed spotkaniem Orła z Włókniarzem Częstochowa był następujący: łodzianie wygrywają i zapewniają sobie pierwsze miejsce w tabeli; Lokomotiv Daugavpils pokonuje w Bydgoszczy Polonię i umacnia się na drugim miejscu w tabeli, co oznacza, że oba zespoły pojadą w meczu finałowym. Niezależnie od jego wyniku Orzeł awansuje do ekstraligi, bowiem łotewski zespół nie może występować w najwyższej klasie.

Warunkiem nr 1 było jednak pokonanie zespołu z Częstochowy, który w pierwszej rundzie był lepszy na swoim torze. Choć łodzianie byli faworytami, to nikt nie spodziewał się, że wygrają tak łatwo. Pierwszy bieg zdawał się to potwierdzać. Taśmy dotknął as Orła Hans Andersen i został wykluczony. Regulamin przewiduje, że może go zastąpić junior. Był nim Adrian Gała, który tak ambitnie walczył, że wystraszony Tomas Jonasson uderzył w bandę. Podniósł się, jednak naprawa uszkodzonego ogrodzenia trwała kilkanaście minut. Szwed został wykluczony, a Gała z Jakubem Jamrogiem nie dali szans doświadczonemu Sebastianowi Ułamkowi. Bohaterem kolejnego wyścigu - młodzieżowców - był Oskar Bober, który z czwartego miejsca wyszedł na drugie.

Świetny początek uskrzydlił zawodników Orła, którzy jeździli jak natchnieni. Nawet gdy przegrywali starty, na dystansie potrafili wyprzedzać przeciwników. Dzięki temu kibice się nie nudzili, bowiem wyścigi były bardzo interesujące. Kapitalnie spisywali się juniorzy, a Tomasz Gapiński i Robert Miśkowiak pozwalali przeciwnikom oglądać się tylko z tyłu. Po dziewiątym biegu stało się jasne, że nawet kataklizm nie zabierze gospodarzom zwycięstwa i udziału w finale. Goście nie wygrali żadnego wyścigu, a tylko trzy zakończyły się remisem. Indywidualnie zwycięstwo wywalczył jedynie Oskar Polis w 12. wyścigu. Nic więc dziwnego, że wynik jest bardzo wysoki.

Drugi warunek także został spełniony, bo Lokomotiv wygrał w Bydgoszczy i dwie kolejki przed końcem tylko kataklizm zabierze mu drugie miejsce. A to oznacza awans Orła do ekstraligi.

Orzeł - Włókniarz 64:25

Orzeł: Miśkowiak 14, Gapiński 13, Jamróg 12, Bober 8, Gała, Andersen po 5, Schlein 5

Więcej o: