Sport.pl

Orzeł Łódź szuka zawodników na przyszły sezon

Okres transferowy w ligach żużlowych ruszy 1 listopada. Kogo chce Orzeł Łódź?
Pod koniec września podopieczni trenera Lecha Kędziory przegrali z Łotyszami z Lokomotiv Daugavpils rywalizację o awans do ekstraklasy. W przyszłym roku ma zostać oddany nowy stadion, dlatego Orzeł nie może narzekać na brak ofert od zawodników, chociaż okienko transferowe otwiera się dopiero 1 listopada. Wiadomo, że Jakub Jamróg otrzymał z Unii Tarnów, której jest wychowankiem propozycję powrotu, dlatego mało jest realne, aby pozostał w Łodzi. O zakończeniu kariery myślą Rory Schlein i Mariusz Puszakowski, dla którego nie był to udany sezon. Wystąpił w dwóch meczach Orła Łódź, bo po kontuzji było mu trudno wygrać rywalizację o miejsce w składzie łodzian. Prawdopodobnie w Orle także nie zostaną Timo Lahti i Oskar Bober. Fin ma oferty z ekstraklasy, podobnie jak Bober, który jako młodzieżowiec może liczyć na wyższy kontrakt niż w Orle. Kto zostanie? Bliscy tego są Hans Andersen, Robert Miśkowiak i Michał Piosicki, dlatego Orzeł musi zatrudnić co najmniej czterech, pięciu nowych zawodników. Szefowie Orła wciąż widzą w kadrze Rohana Tungate, ale Australijczyk ma żal, że zbyt mało zaliczył startów w łódzkiej drużynie w minionym sezonie. W ostatnio pojawiły się informacje, że blisko łódzkiego klubu jest Aleksandr Łoktajew, który doskonale zaprezentował się w czasie niedawnego Speedway Show na koniec sezonu.

W tej chwili nie wiadomo, ile będzie lig. Powrócić ma ponoć podział na trzy ligi żużlowe, a do rozgrywek na zapleczu ekstraklasy mają dołączyć kluby z Poznania, Ostrowa, Gniezna, Lublina.

Więcej o:
"/> Ależ emocje na Narodowym! Polska pokonała Słowenię! Pięć goli!
 
  • Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu Mateusz Morawiecki po meczu odwiedził szatnię reprezentacji Polski i złożył obietnicę Lewandowskiemu